#nhvjN
Mój obecny już szwagier co jakiś czas przejawiał wobec mnie dziwne zachowania. Byłam wtedy tak naprawdę jeszcze dzieckiem, paręnaście lat temu nie byłam tak „uświadomiona” jak obecna młodzież w tym wieku. Szwagier często lubił się ze mną „bawić”, zaczepiać mnie, żartować. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że kilka zabaw skończyło się tym, że miałam malinkę na szyi. Udawał po prostu, że mnie gryzie i tak zostawiał ślady. Ja wtedy nie wiedziałam nawet, co to jest malinka, dopóki któraś ze starszych koleżanek w szkole nie zauważyła i nie zaczęła się śmiać. Wtedy już wiedziałam, że powinnam się tego wstydzić.
Pewnego razu nocowałam u siostry. Leżałam na łóżku przed telewizorem, po chwili szwagier położył się obok mnie i też oglądał, a w międzyczasie znowu zaczął mnie łaskotać itp. Siostra brała wtedy kąpiel. W pewnym momencie powiedział „bo jak Cię złapię!” i złapał. Za krocze. Takiego wstydu jak wtedy nigdy nie poczułam. Wiedziałam już wtedy, że to coś złego. Nigdy nikomu jednak o tym nie powiedziałam, zaczęłam go odpychać przy takich „zabawach”, chyba w końcu zrozumiał, że nie będę już więcej niewinnym dzieckiem, które nic nie potrafi zrobić. Nigdy nie poruszyłam tego tematu, staram się tego nie wspominać, mam z nim normalne relacje. Do dziś nie wiem dlaczego tak się zachowywał. Jest mi wstyd, że na to pozwalałam, ale z drugiej strony wiem, że to jego zachowanie było złe.
Mają dwie córki. Mam nadzieję, że tylko ja byłam jego obiektem do tych żarcików, ale przysięgam, że jeśli kiedyś zauważę, że robi im to samo, wtedy już mu nie popuszczę.
Myślę, że Twoja siostra powinna się dowiedzieć o tym, jak zachował się jej mąż, tym bardziej jeśli mają już dzieci..
Myślę, że siostra bardziej uwierzyła by mężowi. Autorka najpierw musiała by mieć jakiś dowód.
Tak sądzę.
Mama ani siostra nie widziała malinek?
Siostra powinna się dowiedzieć. Wtedy nic nie zauważyła a teraz nie wiesz co dzieje się w ich domu, być może mąż skutecznie się kryje a dziewczynki boją się lub nie wiedzą, że to złe. Tak jak Ty.
Może warto pogadać z,siostrą, zeby nie bylo kiedys za późno.
Absolutnie nie usprawiedliwiam Twojego szwagra, ale bywają tacy dorośli, którzy nie potrafią uszanować intymności dziecka. Nie rozumieją, że jest to coś złego i krzywdzącego, nie potrafią też zauważyć tego, iż dzieciak dojrzewa i jest coraz bardziej wyczulony na przekraczanie cielesnej granicy. Tak jak mówię, nie usprawiedliwiam czegoś takiego, po prostu mam nadzieję, że tak było w tym wypadku.
No nie wiem, dla.mnie takie turlanie sie, laskotki i udawane gryzienie w szyje to zabawy ktore uskuteczniam z moim dwulatkiem, ktorego to bardzo smieszy. W przypadku kilkunastolatki to juz ma.konkretny podtekst....
Dlatego napisałam, że niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy, iż dla dojrzewającej osoby jest to krępujące i najzwyczajniej w świecie niestosowne. Oczywiście zdarza się również tak, że ktoś robi to świadomie, ale skupiłam się na tym, co dotyczy głównego komentarza.
Tak, bo lapanie za krocze nawet malego dziecka jest normalne (tymbardziej obcego)?! Najgorsze ze w relacjach dorosly-dziecko, ten starszy ma przewage.
od tego wydarzenia minelo pewnie pewnie X lat, takze jak widac zly dotyk boli przez cale zycie. To jest zboczenie i juz koniec kropka.
Wydaje mi się ze złapanie za krocze nigdy nie jest niewinna zabawą,tak samo jak zostawianie malinek na szyi...nie oszukujmy się,pewnie jednak szwagier nie miał dobrych zamiarów
Mojemu wujkowi wiele razy zdarzało się poklepać mnie po tyłku. I wiem, że nie miał nic złego na myśli. Ale to nie były malinki i łapanie za krocze.
Ja mimo wszystko bym powiedziała siostrze. Taki koleś ma coś nie tak z głową... Porażka,gdzie tacy się rodzą? Uciąć tylko łapy takiemu
I kutasa! 😤😡
Moim zdaniem narazie milcz na ten temat ale obserwuj co dzieje się z dziewczynkami, porozmawiaj z nimi o tym czy bawią się z tatusiem i jak się lubią bawić a jak nie
Myślę, że może po prostu nie do końca zdawał sobie sprawę, że to co uchodzi z dwuletnim dzieckiem nie jest właściwe z cudzym dwunastoletnim. Przestał, jak zdał sobie z tego sprawę.A za krocze, może złapał Cię przypadkiem? Nikomu nic bym nie mówiła, ale dzieci bacznie obserwuj.
Jakiś czas temu było podobne wyznanie...
Z tego co pamiętam, sytuacja była tam poważniejsza. Szwagier podglądał autorkę, wielokrotnie ją obmacywał i świntuszył. Chyba, że chodzi o inną historię.
@ToTylkoJa90, ja sobie skojarzyłam początek (sporo starsza siostra) i końcówkę (siostra z tymże facetem wzięła ślub i mają dwójkę dzieci).
Nie czepiam się, że spisane, czy jak, chodziło mi o to podobieństwo, bo mnie zwyczajnie to zaniepokoiło.
Zresztą nie umiem zrozumieć, że nikt się dziecka nie zapyta, dlaczego unika jakiegoś członka odziny... Tylko stawia się to jako tabu... Czy musi dojść do tragedii?
Ma ktoś linka do tego wyznania? ;)
#GOcGk
Ciezko zauwazyc czy cos sie dzieje jesli nie przebywasz z nimi caly czas wiec mysle ze najlepiej byloby porozmawiac z siostra powinna byc swiadoma, bo co jesli za pare lat sie okaze ze mialas racje? Bedziesz sie za to obwiniac