#SKJj2

Jestem astmatykiem i tak się wydarzyło, że ostatnio astma mi się zaostrzyła. Wybrałem się do lekarza (prywatnie oczywiście).

Czekam na przystanku na autobus, wokół nikogo, gdy nagle obok mnie siada pani, na oko 55-60 lat. Wyjmuje z torebki papierosa, zapala go, zaciąga się i dmucha dymem wprost na mnie. Ja na lekach, ledwo oddycham, ale grzecznie i niezbyt głośno się pytam:

- Przepraszam, mogłaby pani tutaj nie palić?
A ona nic, dmucha we mnie dymem. Więc ja nieco głośniej:
- Proszę pani, słyszy mnie pani?
- Pan do mnie? - Odwraca się zdziwiona.
- Tak, czy mogłaby pani nie palić tutaj, tylko obok przystanku? Nie chcę być narażony na kontakt z dymem papierosowym.

Kobieta wstaje, wyraźnie oburzona, odwraca się do mnie przodem i zaczyna krzyczeć:
- Kto cię kultury nauczył! Nie podnoś na mnie głosu, gnoju, jestem starsza, tak nie wolno! Będę paliła gdzie mam ochotę!

Byłem w naprawdę złym nastroju i ledwo oddychałem, więc bez zastanowienia, z morderczą miną powiedziałem do niej:
- Zamknij się i wypierd*laj.

Pani chyba się trochę przestraszyła, bo dość nieświadomie powiedziałem to głosem podobnym go głosu Bogusia Lindy, i poszła palić jakieś 10 metrów od przystanku, a ja do teraz mam wyrzuty sumienia, bo w sumie pomimo chęci nie popisałem się kulturą. No ale cóż, tak to jest, jak się pali na przystanku. ;)
SheCrazy Odpowiedz

Jestem osobą palcą, ale nie rozumiem takich ludzi. Ja się mogę truć ile chce ale szanuje zdrowie innych ludzi

Przekliniak

No i to cenię

IrisvonEverec

@SheCrazy: Dokładnie! Nie każdy palacz to chodzący zadymiacz. Ja zawsze odchodzę gdzieś na bok, idąc chodnikiem obok kogoś dmucham w drugą stronę... Palę, ale jednocześnie (już pomijając nawet te raki i nie raki) nawet mi to śmierdzi i wkurza mnie, gdy ktoś inny na mnie dmuchnie, czy mam siedzieć w zadymionym pomieszczeniu... Ponadto na przystankach obowiązuje zakaz palenia. Z tego, co się orientuję, minimum 10m od przystanku można palić. I, co ciekawe, kiedyś, jeszcze w szkole odwiedził nas pan policjant i powiedział, że: generalnie palić można tylko u siebie w domu/na podwórku, jakimś odludziu, lub w miejscach specjalnie do tego wyznaczonych. Jednak jest pewien myk, o którym nam też powiedział: nikt nam nic nie zrobi, gdy palimy idąc. Czekasz na autobus, palisz i stoisz z daleka od przystanku? Można zwrócić uwagę. Przechadzasz się bez celu w okolicy przystanku i palisz? Spoko, nie ma sprawy. 😄😄😄

Ankaaa

@IrisvonEverec O ile nic się nie zmieniło, to nie do końca tak jest. Możesz palić wszędzie, poza wyznaczonymi miejscami wymienionymi w tej ustawie 2010r. Za palenie na chodniku mandatu nie dostaniesz. A co do przystanku, to z tego, co udało mi się dowiedzieć, zakaz obejmuje wyłącznie przystanek i nie ma żadnych określonych odległości. Wystarczy, że stoisz poza "terenem" przystanku i już jest spoko. Zresztą nigdzie nie ma zapisu na temat tych odległości, więc przystanek, to przystanek i nie ma co kombinować :D

honestly

No to mądrze. Od przystanku mogę sobie odejść, jak nie chcę tego syfu wąchać. Nie mogę natomiast odejść jak idę chodnikiem i ktoś na mnie dmucha. Kolejny raz ktoś dał popis swojej inteligencji. Komu można wysłać kartę z gratulacjami? Aha, znacie też autora przepisów BHP, który wymyślił, żeby strefy dla palaczy były/mogły być przy głównych drzwiach wejściowych do budynku? Może będzie promocja to kupię 2 kartki.

IrisvonEverec

@honestly: Dla mnie to też chore! W moim mieście takie tabliczki są zaraz przy drzwiach wejściowych galerii z obu ich stron! A, co dla mnie bardzo śmieszne, galeria ta nie może narzekać na brak miejsca przed wejściem i spokojnie można by było taką palarnię urządzić nawet ze 20m od wejścia (ten plac jest serio spory)!! Nie korzystam z tego typu opcji, wolę odejść kawałek dalej, bo mnie samą szlag trafia, gdy chcę wejść do środka, przeważnie z dzieckiem, a tu BUCH! Chmura dymu na dzień dobry w pysk, że przewrócić się idzie i udusić przy okazji. 😕 Sama galeria na tym nie cierpi, bo mają podwójne wejście, tj. są drzwi główne, a za nimi takie oszklone "pomieszczenie", z którego do galerii wchodzi się kolejnymi drzwiami po prawej, lub po lewej. Ale to "czadowe" powitanie wszystkich klientów jednak jest mega niesmaczne. 😕 Generalnie bardzo cieszy mnie dbanie o palaczy, bo jesteśmy bardzo mocno potępiani z każdej strony (w pełni to rozumiem - raki, smród itd. - jednak nie widzę sensu czepiania się obcych ludzi, że palą, kiedy starają się nikomu nie przeszkadzać tym smrodem), więc każdy przejaw uprzejmości w postaci tej cholernej karteczki z napisem "Tu można palić" jest na prawdę na wagę złota, ale niektóre (tak, jak te przy naszej galerii) to chyba przyklejał skrajny idiota...

obroncamaluszkow

Przepisy, przepisami. Kultura i ogłada moi Państwo

Ankaaa

Też nie rozumiem tego palenia pod wejściem. U nas na uczelni był (mniej lub bardziej respektowany, ale wciąż) zakaz palenia pod wejściem i kosze z popielniczkami były postawione ładne kilka metrów od niego. Jeśli ktoś chciał zapalić, to miał gdzie, a jeśli jakiś kretyn nie stanął na samym środku, to i nikt nie dmuchał na osoby, które sobie tego nie życzą. Mnie osobiście czasem irytuje jedna rzecz. Zakaz palenia na przystanku w pełni popieram, ale dlaczego ten kosz z popielniczką jest przy samej wiacie? :D A innego w zasięgu wzroku zazwyczaj brak? Dopiero, jak zaczęłam palić, to zauważyłam, jak mało jest koszy na śmieci w niektórych miejscach :D

CzarnaSowa Odpowiedz

Do chamstwa trzeba przemawiać jego językiem.

GoMiNam Odpowiedz

Przecież w obrębie przystanków jest zakaz palenia, więc w sumie złamała prawo jakby nie patrzeć.
Każdy ma swoją tolerancję na coś, ale skoro ona potraktowała Cię w ten sposób, to myślę, że w odpowiedni sposób zareagowałeś.

Antarees Odpowiedz

Ktoś tutaj pisał, że autor może lepiej powinien sam się odsunąć. A ja się pytam dlaczego, skoro na przystankach i kilka metrów w jego obrębie jest zakaz palenia i autor mógł nawet wezwać policję?
Bardzo dobrze stary, świetna reakcja xD

Xiancoy Odpowiedz

Nie. To ONA nie popisała się kulturą. Zwykła prostaczka, z takimi trzeba krótko.

blablabla Odpowiedz

Jest zakaz palenia na przystankach zgodnie z ustawą z dnia 09.11.1995, o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych ze zmianami z dnia 15.11.2010. nauczyłam się tego właśnie dla takich ludzi.

Dorniana Odpowiedz

Też palę i zawsze odchodzę od przystanku. Ogólnie na Twoim miejscu zadzwonilabym po straż miejską, bo nie wolno palić na przystankach XD

NieMamLoginuFak Odpowiedz

Grunt, że zrozumiała przekaz.

gustav199020 Odpowiedz

Nie przejmuj się, bardzo dobrze jej powiedziałeś.

SmallImpact Odpowiedz

Dużo tu czytam o takich chamskich odzywkach czy to od mocherów czy innych parapetów, ale sama jakoś się z tym nigdy nie spotkałam. Kiedyś starszy facet odpalił fajkę na przystanku obok mnie to spojrzałam się na niego wymownie i sam zrozumiał i poszedl dalej. Co prawda nie rozumiem w ogóle co maja w głowie ludzie, którzy tak robią, no ale u mnie skończyło się polubownie bez słów. A autorowi gratuluję - lepiej tak niż pozwolić na takie zachowanie. Nie każdy chce wdychać ten syf;/

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie