#SO1Ry

Razem z moją narzeczoną odkładamy każdy grosz na wesele. Przez to nie stać nas na wakacje – wspólnie zdecydowaliśmy, że odpuszczamy w tym roku. Pomimo że była to nasza wspólna decyzja, Ola szybko jej pożałowała, oglądając zdjęcia znajomych z wakacji w Internecie. Miała dość oglądania zadowolonych koleżanek na plaży, podczas gdy ona musiała chodzić do roboty.

Tak ją to sfrustrowało, że postanowiła „udawać”, że jest w Grecji. Wzięła tydzień urlopu i rozpowiedziała koleżankom, że leci na last minute na Rodos. W czasie wolnego smarowała się samoopalaczem i ubierała się codziennie w inny kostium kąpielowy.

Robiła sobie codziennie zdjęcia w naszym ogródku, po czym nakładała na nie w jakimś programie tło - ze zdjęć Grecji, które znalazła w Googlach. Do każdej foty lała do szklanki sok, podpisując, że pije kolorowe drinki. Finalnie ludzie pisali jej, że jej zazdroszczą pięknych wakacji, a ona śmiała się do rozpuku.
tramwajowe Odpowiedz

Czyli nie potrzebowała wakacji. Potrzebowała uwagi innych.

Diavel Odpowiedz

Jak bardzo trzeba potrzebować atencji, żeby udawać, że jest się na wakacjach... Fejsbunio zrobił jej koktajl z mózgu.

PurpleLila Odpowiedz

Jakaś mało dowartosciowana ta twoja Ola.

Xanx Odpowiedz

Współczuję przyszłej żony

Ookami Odpowiedz

W sumie to przykre.

HoustonNaZadupiu Odpowiedz

W sumie to troche smutne. Nie rozumiem dlaczego w dzisiejszych czasach tak trudno nie zazdroscic i nie poddawac sie presji portali i zwyczajnie cieszyc sie tym, co sie ma.
Z drugiej strony nie zrezygnowalabym z wakacji kosztem wesela. Juz bym wolala zrezygnowac z jakichs weselnych dodatkow, typu kamerzysta, ozdoby...

Seksilisica

@HoustonNaZadupiu kto normalny zrezygnuje z kamerzysty skoro płyty z wesela to standard?

kasoi

@Seksilisica no nie dla każdego

PrzezSamoH

@seksi - nie miałam kamerzysty, bo nie chcieliśmy ;)

HoustonNaZadupiu

My tez nie chcielismy, ale rodzice i dziadkowie chcieli, wiec zgodzilismy sie ze wzgledu na nich. Ale zaplacili sobie za niego 😉

Ankaaa

Teraz to już raczej nie jest standard. Ja ich widuję właściwie tylko na takich dużych weselach, gdzie połowa osób nie zna w ogóle pary młodej, a o północy odbywają się najbardziej żenujące zabawy. Czyli w sumie takich organizowanych głównie przez rodziców. Na tych "normalnych" jest raczej tylko fotograf.

BlinkBlink

@Ankaaa to na dziwnych weselach bywasz, bo na moim będzie kamerzysta i nie będzie to wesele z żenującymi zabawami i obcymi dla nas ludźmi. W przeciągu ostatnich lat byłam na kilku weselach tych małych i dużych. Każde z kamerzystą. Wszystkie były normalne, więc nie pierdziel głupot, że kamerzysta wyznacznik wieśniackiego wesela.

Ankaaa

Ale ja nic takiego nie powiedziałam. Po prostu na takich weselach "z paprzedniej epoki" widuję go zawsze, a na takich normalnych zazwyczaj nie. Chociaż też się zdarza i nie ma w tym absolutnie nic złego. Sama brałam to pod uwagę. Zwyczajnie zauważyłam, że zazwyczaj jest on na tych weselach, które w jakimś tam stopniu organizują rodzice. Zakładam, że młodym jest po prostu szkoda pieniędzy ;)

Kanapkaznutella Odpowiedz

Pomysłowe, ale z jednej strony, co człowiek jest gotów zrobić pod wpływem presji...

Cojarobietuuu Odpowiedz

A Ty jesteś pewien, że chcesz się z nią ożenić?

Dragomir Odpowiedz

Fajna ta narzeczona, taka troche lambadziara :)

WodzuIJuz Odpowiedz

Czyli jak dobrze rozumiem, jej bardziej zależy na akceptacji i uwadze innych niż wasze wspólne plany. Takie życie na pokaz? Czy ty tego chcesz biorąc z nią ślub?

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie