#SXgWB

Mój pierwszy pocałunek? Bardzo proszę...

Sytuacja miała miejsce w ostatniej klasie gimnazjum. Z powodu ukończenia szkoły zorganizowaliśmy 3-dniowy wyjazd w góry wszystkich klas trzecich. Wśród masy nieznajomych mi osób był chłopak, nad którym od pewnego czasu trochę zbyt intensywnie myślałam. Rozmawialiśmy kilkakrotnie, ale nie była to jakaś zażyła znajomość... Do czasu. Nigdy nie myślałam, że przez 3 dni można się tak zbliżyć. Podczas wypraw w góry nie mogliśmy przestać ze sobą gadać, a w nocy on i jego koledzy siedzieli u nas w pokoju. Oczywiście cala ekipa już zdążyła zrobić z nas parę. Nie mówię, że mi to nie odpowiadało. ;)

Przyszedł czas wyjazdu. Postanowiliśmy usiąść razem. Mieszkamy na środku Polski, więc podróż powrotna autokarem trwała ok. 6 godzin. Żeby wyciągnąć z wycieczki jak najwięcej, wyjechaliśmy dopiero wieczorem. Kiedy zrobiło się już ciemno, większość uczniów, zmęczona nieprzespanymi nocami i kilkugodzinnymi wędrówkami, usnęła.
Jak pewnie wiecie, ciemność wspomaga miłosne uniesienia. Z nami było podobnie. Siedzieliśmy przytuleni, on szeptał mi słodkie słówka... I stało się. W pewnym momencie ujął moją twarz i pocałował. Byłoby idealnie, czyż nie? Gdyby nie to, że w tym momencie zakręciło mi się w nosie i musiałam kichnąć... Prosto w jego twarz. Wraz z moimi (zapewne zielonymi) smarkami, które rozbryzgły się mu po całej twarzy...

Gdy ktoś pyta o mój pierwszy pocałunek, palę buraka i mówię, że nie ma o czym opowiadać. Totalne upokorzenie.
Z moim przyszłym-niedoszłym chłopakiem straciłam kontakt po tej całej sytuacji. Może i lepiej...
I kto powiedział, że pierwszy pocałunek musi być romantyczny?

Żałosna M.
krom Odpowiedz

Moje pierwsze pocałunki "z języczkiem" były eksperymentowaniem za komórkami osiedlowymi z dziewczyną, która choć ładna zupełnie mi nie pasowała a potem uzależniła się od prochów i pracowała za nie jako prostytutka. Ale pierwszy pocałunek z każdą dziewczyną w której byłem zakochany był magiczny.

Ekoniks Odpowiedz

Przy normalnym kichnięciu gluty są przezroczyste, a przy stanach zapalnych żółte, rzadko kiedy są zielone...

niewierzewtestrone

i tak było ciemno, więc wiele to nie zmienia. co za bachory, całować się potrafią, a wysmarkać jeszcze nie.

Kunoichi Odpowiedz

Nikt tak nie powiedział. A nastepnym razem jak masz ochotę kichnąć to zasłoń po prostu twarz. Unikniesz żenującej sytuacji. Nie dziękuj.

budyn4 Odpowiedz

Jeśli to był powód to przesadził i życia nie znał.

niewierzewtestrone Odpowiedz

e tam, śmieszna historia. tylko trochę szkoda, że jego to nie rozbawiło.

Vemonis Odpowiedz

Może pomyślał że po długiej jeździe autokarem po prostu śmierdziało mu z ust i dlatego kichnęłaś? Pewnie wcale się tym nie przejął a nawet wyszło z korzyścią bo częściej myje zęby.

bylylektor

Istnieje coś takiego jak guma do żucia. Ona też tyle samo jechała co i on, to pewnie zgodnie z Twoją teorią i jej waliło z paszczy.

michalino2137 Odpowiedz

z moją pierwszą dziewczyną z prawdziwego zdarzenia mocniej sie zżyłem podczas imprezy na której w pewnym momencie sie ma mnie (i na siebie) zżygała XD

Dodaj anonimowe wyznanie