Czasami, gdy mam zły humor, staram się go sobie poprawić, poprzez poprawianie go innym, chociażby przez dodanie "Miłego dnia!", gdy wychodzę ze sklepu.
Zawsze kiedy daję komuś mandat, na odchodne dodaję ,,Miłego dnia''. Chociaż wątpię, że tym słowem poprawiam komuś humor.
Selevan1
Zależy na kogo trafisz. Ja dostałem w życiu może trzy razy mandat, w tym raz podczas kradzieży dragow z apteki. Podczas przesłuchania jako że byłem na glodzie, nie wytrzymałem i musiałem się policjantowi zwierzyc. Chyba zapamiętam go na zawsze, to jak dobrze się do mnie zwracał, i ogólnie na jak dobrego człowieka mi wyglądał, w ciągu tej pół godziny rozmowy. Przy drugim i ostatnim spotkaniu, powiedział mi że jego syn ma ten sam problem, i dobrze rozumie co to znaczy.
lilsleep
Myślę, że przy dostawaniu mandatu od drogówki raczej nikt nie będzie miał dobrego dnia xD Mnie by to rozjuszyło, mimo że pewnie byłaby to moja wina. Taka ludzka natura, ale ze strony policjanta fajny gest, jeśli w dobrej wierze, a nie ze złośliwości
Alamaku
Selevan1, popłakałam się po Twoim komentarzu. Przesyłam Ci uściski.
Selevan1
Dzięki, to wiele dla mnie znaczy. :)
ToTylkoJa90
Selevan Bardzo, bardzo Ci współczuję i mam szczerą nadzieję, że Twoje życie nigdy już nie wróci na takie tory. Doskonale wiem o czym piszesz.
Selevan1
No no, uważajcie z tym slodzeniem, bo jeszcze dastia będzie zazdrosna. :)
Dastia
Ha, nic mi nie umknie!
A tylko bys spróbował wrócić na te "tory"... To już bym Cię szybko za te Twoje długie kudły stamtąd sciągnęła ;)
A tak nawiązując do wyznania, też tak mam. Nawet jak jestem wsciekła na maksa, to nie potrafię być niegrzeczna dla ludzi dookoła. Zawsze mimo wszystko usmiecham się, a czasem nawet ktos mnie zagada i ucinam sobie miłą pogawędkę. Wtedy też często ta moja wewnętrzna złosć zaczyna się wypalać, a kiedy otwieram drzwi do mieszkania to zazwyczaj jestem już spokojna.
Ja bym się głupio czuła, gdybym nie powiedziała "Miłego dnia" / "Udanego dnia" po odebraniu zakupów w sklepie bez względu na własny humor. "Do widzenia" i "Dziękuję" również jest u mnie obowiązkowe. Byłabym chora zwyczajnie, gdybym nie powiedziała.
BlueBlood
Dobrze to o tobie świadczy.
CottonJack
BlueBlue nie zgodze się. Okazuje słabośc i jest głupia. A potem durna szmata płacze, że nią pomiatają. Skoro pozwala sobą pomiatać, to tak jest.
gomisram jesteś słabym ogniwem, wylatujesz, umierasz, zdychasz.
Mieszkam w Niemczech, tutaj to standard mówić na pożegnanie czy to w sklepie, czy gdziekolwiek indziej "schönen Tag noch", "schönen Abend noch", "schönes Wochenende" - miłego dnia, wieczoru, weekendu. Ale to takie automatyczne, nie wiem w sumie czy komukolwiek to humor poprawia... Chociaż właściwie może tak być, zawsze to milej takiej osobie pracującej w obsłudze, jak ktoś się miło zwraca. :)
Zawsze kiedy daję komuś mandat, na odchodne dodaję ,,Miłego dnia''. Chociaż wątpię, że tym słowem poprawiam komuś humor.
Zależy na kogo trafisz. Ja dostałem w życiu może trzy razy mandat, w tym raz podczas kradzieży dragow z apteki. Podczas przesłuchania jako że byłem na glodzie, nie wytrzymałem i musiałem się policjantowi zwierzyc. Chyba zapamiętam go na zawsze, to jak dobrze się do mnie zwracał, i ogólnie na jak dobrego człowieka mi wyglądał, w ciągu tej pół godziny rozmowy. Przy drugim i ostatnim spotkaniu, powiedział mi że jego syn ma ten sam problem, i dobrze rozumie co to znaczy.
Myślę, że przy dostawaniu mandatu od drogówki raczej nikt nie będzie miał dobrego dnia xD Mnie by to rozjuszyło, mimo że pewnie byłaby to moja wina. Taka ludzka natura, ale ze strony policjanta fajny gest, jeśli w dobrej wierze, a nie ze złośliwości
Selevan1, popłakałam się po Twoim komentarzu. Przesyłam Ci uściski.
Dzięki, to wiele dla mnie znaczy. :)
Selevan Bardzo, bardzo Ci współczuję i mam szczerą nadzieję, że Twoje życie nigdy już nie wróci na takie tory. Doskonale wiem o czym piszesz.
No no, uważajcie z tym slodzeniem, bo jeszcze dastia będzie zazdrosna. :)
Ha, nic mi nie umknie!
A tylko bys spróbował wrócić na te "tory"... To już bym Cię szybko za te Twoje długie kudły stamtąd sciągnęła ;)
A tak nawiązując do wyznania, też tak mam. Nawet jak jestem wsciekła na maksa, to nie potrafię być niegrzeczna dla ludzi dookoła. Zawsze mimo wszystko usmiecham się, a czasem nawet ktos mnie zagada i ucinam sobie miłą pogawędkę. Wtedy też często ta moja wewnętrzna złosć zaczyna się wypalać, a kiedy otwieram drzwi do mieszkania to zazwyczaj jestem już spokojna.
Co masz do moich kudłow? ;P
lubisz poniżać ludzi ?
To jest w sumie bardzo fajny pomysł
Ja bym się głupio czuła, gdybym nie powiedziała "Miłego dnia" / "Udanego dnia" po odebraniu zakupów w sklepie bez względu na własny humor. "Do widzenia" i "Dziękuję" również jest u mnie obowiązkowe. Byłabym chora zwyczajnie, gdybym nie powiedziała.
Dobrze to o tobie świadczy.
BlueBlue nie zgodze się. Okazuje słabośc i jest głupia. A potem durna szmata płacze, że nią pomiatają. Skoro pozwala sobą pomiatać, to tak jest.
gomisram jesteś słabym ogniwem, wylatujesz, umierasz, zdychasz.
Też tak mam, tylko, że jeszcze z cichą nadzieją, że ktoś w ten sam sposób poprawi mi humor.
I podobnie jak z wyznaniem wyżej o talerzach. Na serduszku zrobiło się cieplej
Też tak robię. Jak mam zły nastrój to staram się być dla wszystkich milsza niż zwykle i mnie samej też się robi przyjemniej 😊 Zawsze działa.
Ja jak mam zły dzień, to walę konia do utraty przytomności.
No to to jest anonimowe, ja bym się nie odważyła tego wyznać.
Mieszkam w Niemczech, tutaj to standard mówić na pożegnanie czy to w sklepie, czy gdziekolwiek indziej "schönen Tag noch", "schönen Abend noch", "schönes Wochenende" - miłego dnia, wieczoru, weekendu. Ale to takie automatyczne, nie wiem w sumie czy komukolwiek to humor poprawia... Chociaż właściwie może tak być, zawsze to milej takiej osobie pracującej w obsłudze, jak ktoś się miło zwraca. :)
Aha...