Była to zima, miałam wtedy ok 5 lat. Wyszłam na podwórko lepić bałwana. Moje dzieło było już prawie skończone, zostało tylko dołożyć ostatnie szczegóły. W tym samym czasie starszy brat majsterkował coś w garażu... Oddalając się od bałwana w poszukiwaniu węgielków usłyszałam: "Halo, czy ty mnie słyszysz?". Zaskoczona odwróciłam się, nasłuchując, skąd dobiegał głos. Padło to samo pytanie po raz drugi. Posiadając wybujałą fantazję, powoli z wielkimi oczami podeszłam do bałwana z miną śmiertelnie poważną i zapytałam: "Bałwanku ty mówisz?!".
Do tej pory w głowie brzmi śmiech moje brata, który wypadł z garażu i pobiegł rozpowiedzieć historię całej mojej rodzinie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Brat bałwan :D
Bałwanku ty mówisz? :D
Ja jak byłam mała to w zimie zawsze lepiłam bałwana aby pilnował samochodu mojego taty. (żeby nikt auta nie ukradł) :)
Pierwsze co mi przyszło na myśl, podczas czytania tego wyznania, to słynne :
- "Jakubie, zrób mi loda" :D
Ten kto Cię zminusowal chyba nigdy Tabalugi nie oglądał. ?
Olaf z Frozen <3 haha :D
Tak to ja Olaf :)
Padłam. ?