#UILqi

Mieszkałam w bloku na parterze i organizowałam Sylwestra. Zabawa była przednia. Nagle jeden z dość mocno wstawionych kumpli oparł się o drzwi przesuwanej szafy i wypadły z niej narty. To był błąd.

Banda pijanych facetów wpadła na pomysł zeby na nich pozjeżdżać, a że zimy w tym roku nie było zjeżdżanie odbyło sie na schodach klatki schodowej. Oczywiście pełna profeska: buty, kask itd. Wszystko było pięknie, a zabawa naprawdę była genialna. Do czasu...

W pewnym momencie gdy kumpel jechał ze schodów do klatki weszła starsza babuszka która została staranowana przez kumpla. Niefortunnie złamała rękę. Oczywiście telefon na pogotowie i zabrała ja karetka, a my wzięliśmy od Pani Mirosławy wszystkie dane.

Na drugi dzień kiedy każdy już trochę przetrzeźwiał, a kac morderca opuszczał nasze ciała udaliśmy się do szpitala, aby zobaczyć jak wygląda sytuacja.

Na naszych twarzach pojawiło sie ogromne zdziwienie kiedy pani w recepcji powiedziała, że żadna pani Mirosława nie leży w ich szpitalu. Zaczęliśmy sie troche kłócić gdy nagle podeszła druga pielęgniarka i powiedziała do swojej koleżanki: "Tyyy Kryśka, była taka, tylko do psychiatryka ją odwieźli, bo mówiła, że ją narciarz na schodach potrącił..."

Doznaliśmy szoku i bez słowa z grobową miną opuściliśmy ten szpital...
wonderland Odpowiedz

hahahahah świat jest taki mały, nie dalej jak wczoraj moja mama, która jest pielęgniarką opowiedziala mi tą historię z punktu widzenia służby zdrowia, to nie jest fake! historia byla o tym jak to pewną panią przywieźli do szpitala psychiatrycznego w mieście na literkę "T", ponoć kilka dni babki nie umieli zdiagnozować i nawet przepisali jej jakieś leki, pacjentka caly czas utrzymywala ze potrącił ją narciarz, lekarze uznali, że bredzi i kilka dni spędziła na oddziale. Dopiero jak jeden z bardziej kumatych lekarzy zebrał obszerniejszy wywiad środowiskowy czyli po rozmowie z bliskimi itp okazało się że faktycznie, jakieś naprane ciołki zjeżdżały ze schodów na klatce schodowej na nartach :D:D:D:D:D:D:D lol, ze śmiechu oplułam monitor :D

NFZ

Aż trudno uwierzyć 😀

BellaIza Odpowiedz

Albo fake, albo skończony idiotyzm. Pozwolić, żeby prawdopodobnie zdrowa na umyśle kobieta trafiła do szpitala psychiatrycznego? :| Będzie Was bawić dopóki ktoś Was albo Waszej matki tak nie wrobi...

naliata

Nie jest napisane co zrobili potem. A poza tym w szpitalu psychiatrycznym zanim się rozpocznie leczenie, to się przeprowadza dokładne badania i nie ma możliwości aby zdrową kobietę leczono psychiatrycznie bo się nie dogadali.

BellaIza

Ale nie uważasz, że to okropny stres trafić do psychiatryka? I co z tego, że tam nie zostanie na dłużej - sam fakt, że trafiła! Tym bardziej dla starszej osoby. Poza tym - jak to nie jest napisane co zrobili potem? Cytuję: "Doznaliśmy szoku i bez słowa z grobową miną opuściliśmy ten szpital...". To zdanie jest dla mnie jednoznaczne niestety...

kajarek94 Odpowiedz

.

AnonimowyA Odpowiedz

.

ratata Odpowiedz

Komentuje zeby nie zgubić hahaha !

Agata Odpowiedz

FAKE! Bo przecież wezwaliście karetkę, a sanitariusze bądź kierowca jest w stanie potwierdzić wersję z "narciarzem ze schodów". A zanim zacznie się leczenie psychiatryczne potrzeba bardzo szczegółowych badań, między innymi rozmowa za świadkami zdarzenia... Sama pracuję na oddziale psychiatrycznym :)

Agata

i między innymi rozmowa ze świadkami zdarzenia* Przepraszam za błąd wychodzi na to, że rozmowa ze świadkami jest badaniem :) haha

Dodaj anonimowe wyznanie