#UOAUN

Ostatnio wracałem z imprezy, a że mieszkam niedaleko klubu, wracałem na nogach. Poszedłem na skróty przez las i zaczepiły mnie 3 dziewczyny. Zapytały, czy mogę z nimi przejść przez ten las, bo się bardzo boją. Zażartowałem sobie z nich i powiedziałem, że jak byłem żywy, to też się bardzo bałem.

Jeszcze nigdy wcześniej nie widziałem, żeby ktokolwiek tak szybko uciekał i tak głośno krzyczał :D
IrisvonEverec Odpowiedz

Niektórzy wzięliby to za swego rodzaju cud, że wracałeś z imprezy o własnych nogach.

ProstowOczy

Raczej był zalany w trupa ;)

Ookami Odpowiedz

Przerobiony żart

NoH8

@Ookami Albo wykorzystany w odpowiednim momencie :)

Jigglypie Odpowiedz

Już było to gdzieś 🤔

ZaginionyDuszek

Tutaj, i to nawet niedawno, ale akcja miała miejsce na cmentarzu~

Lottie1111

I jeszcze o babce wracającej wieczorami z pracy na rowerze, która przejeżdżając koło cmentarza z trolowała tak jakiegoś kierowce

sosnadrzewo Odpowiedz

Mojego tatę tak ktoś też przestraszył gdy z pizzerii wracał a koło cmentarza przechodził 😂

Kejn Odpowiedz

Było koleżko...

JasirArafat Odpowiedz

Było kiedyś takie wyznanie, tylko ze cmentarzem zamiast lasu

snowhater Odpowiedz

geniusz :D

Wondei Odpowiedz

Hmm
Szkoda tylko że czytałam takie,ale zamiast lasu był cmentarz.
Czemu to jest na głównej?

PannaZmarsa Odpowiedz

W sumie zabawne ale powiedz czy to była impreza na zakończenie podstawówki ?
Jak można się na to nabrać 😋

PaniBukova

Ciekawe, czy był kiedykolwiek ktoś, kto się roześmiał usłyszawszy taką wypowiedź, a chwilę potem rozmówca mu się rozpłynął? Na świecie są rzeczy, o którym się nie śniło nawet filozofom :P

IrisvonEverec

@PaniBokova: "Są na świecie rzeczy, które się nawet fizjologom nie śniły"!! Używajmy poprawnych form, proszę...😂

PaniBukova

@IrisvonEverec Akurat wersja z filozofami to cytat samego Szekspira, więc ciężko nazwać go niepoprawną formą, możesz mu to powiedzieć :D

IrisvonEverec

@PaniBukova: Wybacz, żartowałam. -,-"

Peters Odpowiedz

Zero szacunku dla zmarłych...

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie