#UalNK

Każdy chyba pamięta, jak poznał swojego najlepszego przyjaciela/najlepszą przyjaciółkę, kiedy nawiązała się między nimi bliższa relacja itd. Ja nie pamiętam. 

Wszystko zaczęło się 20 lat temu, gdy moja mama trafiła do szpitala ze zbliżającym się terminem porodu. Na sali miała jeszcze jedną kobietę, z którą dość szybko nawiązała kontakt. Jak się okazało pani ta właśnie jest w trakcie przeprowadzki do dość dużego mieszkania, z balkonem z bardzo ładnym widokiem, w okolicy bloku wiele zieleni, po prostu idealnie. Moja mama słysząc to, zaczęła narzekać, że również jest w trakcie przeprowadzki, bo bliźniaki w drodze, a wcześniejsze mieszkanie za małe na 6 osób. Dlatego zdecydowali się przenieść do trochę większego mieszkania, ale na 4 piętrze, a nie ma windy, z balkonu prawie w ogóle widoku, bo drzewo zasłania, blok brzydki, szaro-bury, okolica też nie za ładna. Następnie padło pytanie, gdzie znajduje się to mieszkanie. Jak się okazało obydwa mieszkania były na tym samym osiedlu, nawet w tym samym bloku. Jedyne co się różniło to że my mieszkamy w pierwszej klatce, a oni w ostatniej. 

Kilka dni później urodziła się moja najlepsza przyjaciółka, a tydzień później ja i brat. Od tego momentu jesteśmy nierozłączne. To samo przedszkole, podstawówka, gimnazjum, licea blisko siebie, zawsze jest blisko. W chwilach ważniejszych i mniej ważnych. Za niedługo będziemy mieć dwudzieste urodziny a wraz z nimi strzeli nam 20 lat przyjaźni, która mam nadzieję będzie trwać całe życie.
metr70 Odpowiedz

Ja moja przyjeciolke poznalam w technikum.. a nasze mamy lezaly razem na porodowce i jest miedzy nami 3 dni roznicy ;-) i nie mialabym o tym pojecia gdyby nasze mamy nie spotkaly sir na wywiadowce :-)

Jasnosiwa Odpowiedz

Cudowna historia! Też bym tak chciała:D

BlackVelvet Odpowiedz

To się nazywa przyjaźń. Ja niestety nie mam kogoś takiego, ale mam nadzieję, że jeszcze kiedyś spotkam. ;)

mokasyn Odpowiedz

fajnie macie, aż trochę zazdroszczę, bo moja najdłuższa bliższa znajomość, która teraz jest w zasadzie przyjaźnią na odległość ma teraz 8 lat, a obecną (tzn taką, z którą nie dzieli mnie tyle kilometrów) przyjaciółkę znam 5 lat...a nasza znajomość się właśnie sypie..a może to nigdy nie była przyjaźń, tylko ja tak to chciałam widzieć..

deena Odpowiedz

Ja gdy byłam mała lezalam obok mojej obecnej przyjaciółki w inkubatorze - obie jesteśmy wcześniakami. Również przez całe życie byłyśmy w takich samych szkołach :D

yvessainthes Odpowiedz

cudownie jest mieć takiego przyjaciela

blekitna Odpowiedz

Też znamy się z przyjaciółką od urodzenia! *.*

Agnes98 Odpowiedz

Moją najlepszą przyjaciółką jest moja kuzynka, a ponieważ znamy się od urodzenia również nie pamiętam początku :)

terminator Odpowiedz

Przyjaźń jest piękna ;)

Calcifer Odpowiedz

Zazdroszczę, ja nie mam najlepszego przyjaciela. A bardzo chciałabym go mieć. :(
Ale nie tracę nadziei, może jeszcze się odnajdzie bratnia dusza :D

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie