#Ubsqz
Wychodząc nie zakodowałem dwóch rzeczy. Po pierwsze było grubo po północy, a internat był zamykany o 22:00, więc nie mogłem się dostać do pokoju. Po drugie był środek zimy, więc temperatura nie była sprzyjająca. W poszukiwaniu źródła ciepła, żeby przetrwać jakoś tę noc udałem się do domków w których umieszczano niepełnosprawnych sportowców. W korytarzu w kącie był kaloryfer, a że roztaczał przyjemną ciepła aurę, postanowiłem oprzeć się o niego i przenocować do rana.
Po kilku godzinach, wczesnym rankiem, obudziło mnie skrzypienie schodów, więc czym prędzej postanowiłem się ewakuować, żeby nie wyjść na jakiegoś bezdomnego. Ruszyłem więc energicznym krokiem w stronę drzwi i równie szybko co wstałem, upadłem na ziemię. No tak, zanim usnąłem ułożyłem sobie nogi tak, że do jednej nie dopływała krew, więc moja mobilność istotnie spadła. Ale nie poddawałem się.
Lekko jeszcze zawiany doczołgałem się do wyjścia, otworzyłem drzwi i zobaczyłem całą kadrę trenerów tychże niepełnosprawnych. Nie chcąc się jeszcze bardziej kompromitować twardo uciekałem z miejsca zdarzenia (w pozycji pół klęczącej). A jeden z tychże trenerów zaczął mnie gonić, myśląc, że jestem jednym z jego podopiecznych.
Nieźle wystraszony i przepełniony adrenaliną zacząłem skakać na jednej nodze powłócząc za sobą drugą, mijając przy tym ze 2 kolonie dzieci. Dotargałem się do internatu i zamknąłem w pokoju. Nazajutrz cały ośrodek mówił o jakimś niepełnosprawnym kolesiu który uciekał przed swoim trenerem ;)
hahahaha jakie to genialne, jak z komedii
dobre na scenariusz
Haha, ale przypał ? może pomyśleli, że to uzdrowienie czy coś ?
Tylko troszkę popiłeś?
Dobre. Wczułam się w tę akcję :P
Nie opowiadaj że piłes bo zaraz Cie tu uznają za "patole" . A swoją drogą to ciekawa akcja.
Nie rozumiem ludzi, którzy wiedząc, że alkohol na nich źle wpływa, nadal go spożywają...
Bo nic nie zastąpi smaku alkoholu. I choćbyś sie pilnował żeby nie przegiąć to czasami zdarzy się że zapominasz o swoim postanowieniu. Ale przynaniej historia fajna ^^
po prostu wszyscy mają predyspozycje aby zostać alkoholikami, ale maja na tyle silną wolę że nimi nie są :D
Alkoholizm to nie jest agresywne zachowanie po alkoholu.
Również nie rozumiem takich ludzi...
Jaś Fasolsa