#VAf2o
Zaczyna się typowo jak dla 14 letniego chłopca, któremu zabroniono grać na kompie. Otóż mam 22 lata.
Ale do rzeczy.
Nienawidzę swojego ojca za to jakim jest człowiekiem, typowy wiejski chłop, poza piciem wódki oglądaniem rancza i łowieniem ryb nie ma innych zajęć, czasami popracuje, ale w gruncie rzeczy utrzymuje go mama, bo przecież on nie pójdzie do byle jakiej roboty (jest budowlańcem od wykończeń zewnątrz). Od kiedy pamiętam bałem się go jak ognia, często zdarzyło mu się wybuchnąć, przylać mi pasem, kablem, łapą na muchy, czasami bez większych powodów. Byłem dzieckiem, wlazłem na kontener do wywozu śmieci... poszedłem gdzieś i wróciłem później. Wpierdol, płakałem bo dostałem wpierdol... Wpierdol. I tak większość życia nie nauczył mnie niczego mówiąc, że nic mnie nie interesowało , ale nawet na myśl mi nie przyszło, że po prostu się go bałem, zawsze dawałem 100% z siebie by chociaż raz mnie docenił, pochwalił, powiedział "dobra robota synu".
Ostatnio przyjechałem do rodzinnego domu i jak zobaczyłem go trochę wciętego, od słowa do słowa spytałem o niego i mamę... No tak romantycznej historii w życiu nie słyszałem. "Przyjechałem na imprezę, zobaczyłem, że taka chora stoi, pomyślałem, że ja odwiozę ją do domu, ona zaprosiła mnie na herbatę i tak już zostało..." Ja pierdolę, mój ojciec miał wtedy 26 lat, chciał już się ustatkować, więc zrobił dziecko mojej mamie, moją siostrę ... Przy czym zniszczył mojej mamie życie bo ona była młoda, mądra, a ten buc z prowincji ją tak ograniczył, ale to już ich sprawa. Jakoś tak wyszło, że spytałem dlaczego był takim chujem dla mnie. Po czym usłyszałem, że był chujem dla wszystkich.
Powiedziałem mu za to, że miałem dach nad głową i pełny brzuch, ale nienawidzę go za to, że żyłem w strachu i samotności. Częste szlabany na wychodzenie z domu na miesiąc, dwa, nawet w wakacje zamykał mnie w domu, nie dając nic w zamian. Chujowo spotkać kumpli i nie mieć zbyt wiele wspólnych historii... Tłumaczył się, że to dla mojego dobra, powiedziałem by skończył pierdolić, bo przez to jego dobro nie miałem normalnego życia, powiedział, że zawsze byłem inny, a on chciał żebym był taki jak on. Po prostu wybuchłem śmiechem, mówiąc że cieszę się, że mu się nie udało, bo jest beznadziejnym człowiekiem i jeszcze gorszym ojcem. Tu o dziwo przyznał mi rację, że nie był dla mnie dobrym ojcem. Koniec końców rozmowa nic mi nie dała, dalej jest chujem i taki będzie zawsze, ale przynajmniej mogłem to z siebie wyrzucić. Mam piękną dziewczynę, świetną pracę, często podróżujemy, przez co nie planujemy dzieci, co jest kolejnym problemem dla tego chuja. Ale już raz mu powiedzialem, przez to jak mnie wychowałeś nie będziesz dziadkiem, a nawet jeśli, to nigdy nie będziesz mieć z nim kontaktu.
PS Siostra uważa tak samo.
Ale Ranczo to ty szanuj
Chciałam to napisać...
Tak jest. Od Rancza wara!
Jak można to gówno oglądać? Może jeszcze kiepskich
@Wiaderny: Akurat zestawienie Rancza i Kiepskich to najgorsza rzecz, jaką mogłeś zrobić. Ranczo ma to do siebie, że jest najlepszy polskim serialem, często idealnie komentującym sytuację polityczną w kraju czy też rzucającym jakąś mądrą sentencją. Kiepscy to słaby sitcom, Ranczo to zaś serial, który ma nawet dobry scenariusz i dobrze napisane odcinki (pomijając dwie ostatnie serie znacznie odstające od reszty).
Właśnie
Odczep się człowieku od Rancza!
No wybitny światowy poziom, faktycznie
Wiaderny to że tobie się coś nie podoba nie znaczy że jest to kiepskie. Daj żyć ludziom po swojemu.
Czy ja komuś nie daję? Ja tylko to wyśmiewam
Muszę stanąć w obronie Twojego staruszka, pewnie miał powody by spuszczać Ci regularne wpi***ol, po przeczytaniu tego wyznania i patrzeniu na te spacje przed znakami interpunkcyjnymi sam mam ochotę Ci przy****dolić :)
Cyferki wrócił! Może nie jest jeszcze dla nas za późno.. . ....
Czy takie wyznania są prawdziwe ? Tego nie wiem.
Ale wiem jedno. Żarty cyferek zaczynają się ocierać o dno mojego dawnego dna.
Tak naprawdę, to nigdy nie pamiętam jakie cyfry wchodzą w jego nick. Więc równie dobrze może być to zupełnie inna osoba.
Ale ja pamiętam :) No i masz datę założenia konta.
Chciałem skomentować, ale z tego co widzę to robisz tu za forumowego pajaca.
OK, wszystko jasne.
Tak zniszczył Twojej mamie życie bo zrobił jej dziecko. No przepraszam bardzo obydwoje byli dorośli, gdyby nie chciała to nie zrobiłby jej dziecka jak to określiłeś. Po za tym po co trzymała w domu pasożyta przez tyle lat? Myślę, że wina leży po obu stronach.
Boże, chłopak pisze o ciężkim życiu z przemocowym alkoholikiem a ludzie się czepiają Rancza xD On nawet nic nie powiedział złego na temat tego serialu, tylko że to było jedno z nielicznych zainteresowań jego ojca. A samo Ranczo to świetny serial, sama go bardzo lubię, ale teraz jest już przestarzały. Chyba że życie na polskiej wsi nadal jest takie samo, sama na wsi nigdy nie żyłam więc nie wiem.
Od Rancza to ty się odfanzol. A po drugie - nie lepiej takie historie pisać po tym, jak się trochę człowiek uspokoi? Bo tutaj to tylko przekleństwa widzę.