#VMe5J
Naszło mnie w pewnym momencie na obejrzenie pornosa, a jako że nie znałem wtedy jakoś dużej ilości stron, to pomyślałem, że zobaczymy, co mi Google podpowie. Więc wpisałem frazę, znalazłem ciekawe strony, zrobiłem, co miałem zrobić i zamknąłem przeglądarkę. Sytuacja powtarzała się co jakiś czas.
Nie wpadłem na to, że Google przechowuje historię wyszukiwania i każdy, kto chciał mógł zobaczyć, co też jego koledzy i koleżanki z grupy szukają. Poza oczywistym rzeczami związanymi ze studiami rzuciło się niektórym w oczy powtarzające się wyszukiwania stron pornograficznych.
Chyba w tym miejscu muszę zaznaczyć, że były to dzieła sztuki z minimum dwoma facetami, bez żadnej kobiety.
Cóż, raczej nikt się nie domyślił, że to byłem ja. A jak wpadł ktoś na mój trop, to przynajmniej nie rozpowiedział tego innym, więc do końca studiów miałem spokój, nawet jak się "wyoutowałem" przed grupą. Nikt raczej nie powiązał tych dwóch faktów.
Tak Ci się tylko wydaje, że nikt nie połączył 😉
U nas na mailu klasowym ktoś prowadził wyszukiwania w temacie "Czy od preejakulatu można zajść w ciążę?". Mamy w klasie prawie same dziewczyny, więc trudno określić, kto to mógł być, ale wszyscy byli zdziwieni, bo jednak na biolchemie w liceum odpowiedzi na takie pytania powinny być jasne. Przypadkiem pewnego dnia przyszło mi do głowy sprawdzić historię logowania do Google Maps. Trafiłam na lokalizację z tamtego dnia i teraz niestety wiem, czyje wyszukiwania znaleźliśmy. Nie powiedziałam o tym nikomu, ale świadomość pozostała.
U mnie na studiach ktoś użył grupowego maila do założenia konta na Pobieraczku 😂
"wszyscy byli zdziwieni, bo jednak na biolchemie w liceum odpowiedzi na takie pytania powinny być jasne"
Okej, to jaka jest ta jasna odpowiedź?
Bo z tego co ja kojarzę, są w nim plemniki, ale ekstremalnie mało.
@fredrica Informacje na ten temat bywają tak sprzeczne, że nawet studenci medycyny miewają wątpliwości :P
Plemników w preejakulacie jest naprawdę mało, często są one uszkodzone... Teoretycznie jest więc możliwe zajście w ciążę, ale w praktyce trzeba mieć naprawdę ogromnego pecha.
No i dlaczego wyszukiwanie ten informacji przez kogokolwiek, kto nie ma skończonej medycyny miałoby być infamujące, skoro to nie jest ani trochę oczywiste?
Wiem, że niestety można....ale chyba trzeba być mistrzynią płodności... Nie moje doświadczenie, ale kogoś naprawde mi bliskiego przekonało mnie o tym.
U mnie na roku ktoś oglądał pornosy typu córka z ojcem czy matka z synem :)
DobrZe ze choko babci nie ogladal
U nas ktoś sprawdzał jak powiększyć penisa i chyba tabletki poronne.
Ja takie wyszukiwania znalazłem na grupowym koncie - IMIR to stan umysłu xD
Hmmm ... brzmi to zupełnie tak samo jak u mnie na roku :) I dokładnie te same dzieła :)
Może byłeś na studiach z moją mamą?Zalogowałam się na tego grupowego maila, a tam w historii „cycki murzynki” :D
Może ktoś szukał przepisu. Jest takie ciasto "cycki murzynki" :)