#Vju7e

Od tygodnia pracuję w kancelarii prawnej i idzie mi dobrze, głównym moim zajęciem jest przyjmowanie nowych klientów i pisanie mniej skomplikowanych pism. Jako że mecenas musi często wyjeżdżać na rozprawy zostaję wtedy sama. 

Dziś nastąpiła jedna z dziwniejszych sytuacji w moim życiu. Przychodzi około 30 letni facet i nawiązuje się rozmowa:
- Dzień dobry w czym mogę pomóc? - spytałam.
- Czy jest mecenas? - powiedział facet.
- Nie ma, mogę umówić.
- To czy jest adwokat?
- Nie ma, mogę umówić, a pan w jakiej sprawie?
- A czy jest tu ktokolwiek oprócz pani?
- W tym momencie nie, w jakiej sprawie pan przyszedł?
- W sprawie pani bezpieczeństwa, nie ma tu kamer, prawda? Prawda. To niech pani lepiej uważa, bo może tu ktoś przyjść i uprawiać z panią sex bez pani zgody. Do widzenia.

Po czym wyszedł. Nie wiem, czy się mam śmiać, płakać, czy bać się...
domiiem Odpowiedz

Ja na Twoim miejscu bym się bała.

wyjatkowaa

A ja bym się śmiała :D

szalOna Odpowiedz

Może to był przedstawiciel handlowy i w ten trochę dziwny sposób chciał, żeby Wasza kancelaria kupiła u nich kamery ??

R16

Twój nick jest adekwatny do Twoich pomysłów. Chociaż, kto wie... ;)

tygrys

To nie jest śmieszne, a jeśli jej coś naprawdę zrobi..?

Nico

Mistrz !

agusixx

możliwe i to ? kiedyś do sklepu spożywczego przyszli przedstawiciele pewnej marki piwa i poprosili ekspedientkę o pokazanie najlepszego piwa. sprzedawczyni wskazała odpowiednie i dostała za to 100 zł w bonie na zakupy, dobra reklama też się liczy ?

lynx Odpowiedz

Moja znajoma w innej firmie miała identyczne zdarzenie. Tylko klient nie mówił o seksie, ale o ćwiartowaniu nożem itp. :o

Mayoko Odpowiedz

Może w kancelarii robią takie żarty nowym pracownikom? Tak jak na praktykach z kluczem wiolinowym czy basowym.

Heee Odpowiedz

Ja bym powiedziala ze sa kamery i wszystko jest w porzadku po czym nigdy wiecej nie zostalabym tam sama.. ;d

perrier Odpowiedz

Jakbys pracowała w call center, niespecjalnie by Cię to zdziwilo :D

hodorek Odpowiedz

Reklama (kamer?) dźwignią handlu.

Dodaj anonimowe wyznanie