#Vz61m

Poprosiłam rodziców o to, żeby mi pozwolili wyjść i spotkać się z moim chłopakiem. Powiedzieli, że spoko, ale o 21:00 muszę być w domu i żebyśmy przypadkiem nie robili brzydkich rzeczy.
Na czas zdążyłam, ale że koszulkę mam na lewą stronę, to już dopiero rodzice zauważyli...
PaniDyrektor Odpowiedz

Bo brzydkie rzeczy robi się dopiero po 21, NIE WCZEŚNIEJ 😂

HelloDarkSide

A żebyś wiedziała 🙄 Moi rodzice pozwalają mi na siedzenie u chłopaka do północy (odwozi mnie potem), a także na wspólne wyjazdy o godzinie 4 rano, ale nocować u niego to nie mogę, bo na pewno będziemy robić grzeszne rzeczy xD

nazwa34

Jak ja nocowałam u chłopaka to nigdy do niczego nie doszło ale jak się spotykaliśmy po szkole na "odrabianie lekcji" to i owszem xd

Kotka17

Zgadzam się, niektórzy rodzice chyba w tej kwestii nie myślą.
Żebyśmy razem siedzieli w pokoju robiąc nie wiadomo co do 3 nie ma problemu, jak wraca koło 7/8 i później jeszcze chwilę (do lekko po 10) razem śpimy też nie. Ale spanie razem całą noc? Nie do pomyślenia!

jankostanko33

To nie jest tak, że rodzice nie myślą logicznie i nie zdają sobie sprawy, że młodzi jak będą chcieli robić "brzydkie rzeczy" to znajdą sposób i miejsce. Raczej chodzi o to, żeby jakoś tam zaznaczyć władzę rodzicielską, postawić nastolatkowi granice, nawet absurdalne. Żeby taki małolat mimo wszystko miał świadomość, że nadal podlega kontroli rodzicielskiej i nie wszystko mu wolno.

Kotka17

Rozumiem zaznaczanie istnienia tych granic, chociaż nie wiem czy jest taka potrzeba. Ale niech one mają sens. Takie granice sprawią jedynie, że podważa się sens również innych, które mogą być ważne.
Poza tym, nie wiem jak w przypadku innych, ale u mnie ograniczenie ich do minimum sprawiło jedynie, że nie czuję potrzeby się buntować i sama stawiam sobie odpowiednie granice. Fakt, był czas, nawet dość długi, gdy chodziłam spać o wiele za późno, ale rano wstawałam. Nigdy też nie było problemu z ocenami.
I dla jasności - te bezsensowne granice są stawiane przez rodziców chłopaka, nie moich.

PrzezSamoH

janko - jest to głupie myślenie, bo nastolatek i "młody dorosły" zrobi tak jak uważa za stosowne. Dużo lepiej byłoby pogadać o seksie, związkach, życiu i ustalić wspólnie pewne granice.

Kotka17

Powiedziałabym nawet, że nie tyle ustalić wspólnie granice, bo metoda kompromisu może się znowu skończyć na zrobieniu tego, co uzna się za stosowne. Lepiej sprawić, by dziecko samo stwierdziło, że na coś jest jeszcze za szybko lub w ogóle nie powinno się na to godzić.
U mnie wiele rozmów z mamą kończyło się zasugerowaniem, że nie powinnam się spieszyć w tej kwestii "ale gumki w torebce na wszelki wypadek miej".

jankostanko33

Jeśli chodzi o seks to raczej ciężko o kompromis i ustalenie jakichś sensownych granic. No bo co powiesz? Umówmy się, że będziesz współżyć tylko w dni parzyste albo w weekend? Można zabronić, ale każdy wie, że to nic nie da. Każdy rodzic o tym wie. To jest tak, że rozmawiasz z nastolatkiem o seksie i antykoncepcji, ale mimo wszystko masz nadzieję, że on jeszcze tego nie robi. Rodzic też człowiek i zazwyczaj ciężko mu pogodzić się z tym, że jego dziecko już uprawia seks. Wymagacie od rodziców, żeby Was rozumieli, spróbujcie zrozumieć też ich. Oni nie są Waszymi wrogami. Rodzice nie pozwalają dziecku nocować u chłopaka czy dziewczyny, bo to w ich odczuciu wygląda tak, jakby oficjalnie wyrazili zgodę na współżycie. A na to po prostu nie są gotowi.

Kotka17

Nie rozumiem w jaki sposób zgoda na to, by podczas leżenia obok siebie spać jest zgodą na seks. Tym bardziej, gdy nie ma problemu z niespaniem razem do 3 w nocy, oczywiście już w piżamach.
I pewnie rzeczywiście jest to bardzo trudne, ale z drugiej strony rodzice też powinni patrzeć na to, co robili w swojej młodości.
A sprawianie, że coś staje się całkiem zakazanym owocem powoduje jednocześnie, że to coś bardziej kusi. A cała sytuacja traci na wyjątkowości.

izka8520

@jankostanko33 współżycie tylko w dni parzyste czy weekendy nie są sensowną granicą, ale ba przykład zakaz współżycis przed 15, 17 czy tam 18 rokiem życia (w zależności od tolerancji rodziców) jest jak najbardziej zrozumiały

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
Jacobs638 Odpowiedz

Znacie ten żarcik?
O której godzinie grzeczne dziewczynki powinny być łóżkach?
-o 20, żeby na 22 zdążyć do domu.

Mikser Odpowiedz

Mów, że chcieliście się wymienić koszulkami, jak zawodnicy po meczu 😂

Pierdoletykotlwty Odpowiedz

Brawo ty

Dodaj anonimowe wyznanie