#W3l2Q

Od niedawna mieszkam nad morzem... Wiecie, plaża słońce no i kupa mew, rybitw i tym podobne ptaszyska. Wstałam rano, szykowałam się do pracy, a że ciepło to otworzyłam sobie okno. Śniadanie, które sobie przygotowałam zostało na stole, bo niestety nie wyrobiłam sie w czasie. Zamknęłam za sobą drzwi i podreptałam do pracy.

Wracając z niej po 12 godzinach już byłam bardzo zmęczona, ale musiałam się śpieszyć mimo to, bo strasznie chciało mi się siku. Otwieram drzwi z impetem, wpadam do pokoju, żeby dojść do toalety, a tu ogromne ptaszysko wpierdziela moja kanapkę. Tak sie wystraszyłam, że wizyta w toalecie już nie była potrzebna... Za to musiałam się uśmiechnąć do pralki. Teraz już pamiętam o zamykaniu okna.
HelgavonKlusken Odpowiedz

A z punktu widzenia mewy: jem sobie spokojnie kolację a tu ktoś nagle wpada do pokoju i ani be, ani me, popuszcza w spodnie.

KarILina Odpowiedz

Hahaha ? Takie "zwierzęta domowe" ?

Starwars Odpowiedz

Koleżanka przeprowadziła się nad morze. Tydzień po przeprowadzce- zachwycona, same ochy i achy m.in.: "codziennie rano budzą mnie mewy, cudownie!". Po pół roku: " Nie mogę spać przez te j**ane ptaszyska! "

potterheadherosmag Odpowiedz

Końcówka bezcenna :'D

cane Odpowiedz

Teściowa ma podobny problem... Mnie przed mewami ratuje pies w domu :D.

Obie mieszkamy nad samiuteńkim morzem, ja je nawet z okna widzę ;)

blekitna Odpowiedz

Mi do mieszkania na 7 piętrze czasem wlatują gołębie i straszą :p

hodorek Odpowiedz

Ja mieszkam 12 km od morza, a dodatkowo na 11 piętrze w wieżowcu. Wierzcie lub nie ale mewom i rybitwom to nie przeszkadza w budzeniu mnie O 5 nad ranem..

lubieeplackii Odpowiedz

PrzecZytałam że zjada co kanapę... wyobrazilam sobie ptaka który je Ci sofe... jak przeczytałam dokładnie myślałam że umrę ze śmiechu xDDD

HELGA Odpowiedz

Mewy to złe stworzenia są.

AnonimowaGabi Odpowiedz

Leje ?

Dodaj anonimowe wyznanie