#rhw3x
To właśnie na moich 3 urodzinach miała miejsce wtopa roku. Kiedy już wszyscy zebrali się przy stole, moja kochana rodzicielka wpadła na pomysł by solenizant się wykazał. I przy tym bogato zastawionym stole, przy którym siedziała rodzina i przyjaciele mama spytała mnie:
- Powiedz po co ci wszyscy goście tu przyszli?
Moja mama oczywiście zakładała, że powiem, iż przyszli na moje urodzinki. Nie przewidziała jednak tego, że jako bardzo bezpośrednie dziecko, które do dzisiaj średnio przejmuję się tym, co wypada, a co nie, odpowiedziałem tak, jak myślałem. I z poważną miną rzuciłem:
- Przyszli się najeść...
Od tamtej pory wypominają mi to w każde urodziny.
Z jednej strony- miałeś rację :-D
Szczerość to podstawa :D
Mistrz! I prawda. Jesteś głodny, a idziesz do kogoś? Spoko tam się najesz.
W sumie lepiej odpowiedzieć ,,Przyszli się najeść'' , niż ,,Przyszli dać mi prezenty'' :)
To mi przypomina po co moja rodzina organizuje tego typy "spędy" gości:D
Mądrym dzieckiem byłeś :D
To ja z kolei miałam taką akcję, że jako kilkulatka w trakcie rodzinnego spotkania spytałam, czy ktoś ma jeszcze ochotę na chleb. Wszyscy szczęśliwi, że ja to taka grzeczna dziewczynka, a gdy kilka osób odpowiedziało, że w sumie zjedliby jeszcze, to ja odparłam "to sobie weźcie" :)