#rhw3x

Mam dwóch dużo starszych braci, kiedy ja się urodziłem oni mieli po 14 i 18 lat. Z tego względu zawsze byłem takim rodzinnym rodzynkiem. A moje urodziny były jakoś tak specjalnie celebrowane, nie wiem w sumie dlaczego. Zawsze zjeżdżało się masę krewnych, babcie, ciocie, kuzynki - jednym słowem pełna chata. 

To właśnie na moich 3 urodzinach miała miejsce wtopa roku. Kiedy już wszyscy zebrali się przy stole, moja kochana rodzicielka wpadła na pomysł by solenizant się wykazał. I przy tym bogato zastawionym stole, przy którym siedziała rodzina i przyjaciele mama spytała mnie:
- Powiedz po co ci wszyscy goście tu przyszli?
Moja mama oczywiście zakładała, że powiem, iż przyszli na moje urodzinki. Nie przewidziała jednak tego, że jako bardzo bezpośrednie dziecko, które do dzisiaj średnio przejmuję się tym, co wypada, a co nie, odpowiedziałem tak, jak myślałem. I z poważną miną rzuciłem:
- Przyszli się najeść...
Od tamtej pory wypominają mi to w każde urodziny.
Divergent Odpowiedz

Z jednej strony- miałeś rację :-D

Skywalker Odpowiedz

Szczerość to podstawa :D

Akg Odpowiedz

Mistrz! I prawda. Jesteś głodny, a idziesz do kogoś? Spoko tam się najesz.

Falconum Odpowiedz

W sumie lepiej odpowiedzieć ,,Przyszli się najeść'' , niż ,,Przyszli dać mi prezenty'' :)

Quattro Odpowiedz

To mi przypomina po co moja rodzina organizuje tego typy "spędy" gości:D

Karo Odpowiedz

Mądrym dzieckiem byłeś :D

gwynbleidd Odpowiedz

To ja z kolei miałam taką akcję, że jako kilkulatka w trakcie rodzinnego spotkania spytałam, czy ktoś ma jeszcze ochotę na chleb. Wszyscy szczęśliwi, że ja to taka grzeczna dziewczynka, a gdy kilka osób odpowiedziało, że w sumie zjedliby jeszcze, to ja odparłam "to sobie weźcie" :)

Dodaj anonimowe wyznanie