#W6Oij
Mój 5- letni siostrzeniec zapytał wtedy, czemu na święta nie jest jak zwykle, czemu mamy tak smutne miny. Po opowiedzeniu mu, że to pierwsze święta bez babci i że w takich chwilach człowiekowi najczęściej brakuje bliskiego, który odszedł, odpowiedział - "Już się tak nie martwcie, w tym roku zamiast o zabawki poprosiłem Mikołaja, żeby dał nam babcię na ten jeden dzień, żeby mogła być z nami w Wigilię i żeby święta były wesołe!". Takie słowa z ust pięciolatka... Nigdy nie zapomnę tych łez w oczach i tego uczucia głosu, który więźnie w gardle...
Piękne słowa od takiego malca :-)
Łezka się zakręciła
Oja....
Wspaniały dzieciak ? mam łzy w oczach :')
Wzruszające...
Wspaniały młody człowiek <3
Strasznie kochane z jego strony <3
Ta historia przypomniała mi moje pierwsze święta bez ukochanej babci ... Zawsze mówiła , że jestem jej "najukochańszą wnusią" . Nigdy nie spodziewałam się , a raczej nie chciałam myśleć , że odejdzie w ten sposób ... Umarła w szpitalu , a ja wciąż żyję z myślą , że się z nią nie pożegnałam ... Najgorsze jest jednak to , że rozmawiałam z nią gdy zapraszając ja na urodziny i święta a odpowiedziała mi , że nie chce być dla nas ciężarem . To były najsmutniejsze słowa jakie od niej usłyszałam ... Mama pocieszała mnie mówiąc , że choroba nad nią panowała ... Lecz do tej pory słyszę jej głos pełen rozpaczy ... Choć wiem , że teraz jest szczęśliwa w raju z dziadkiem (zmarłym 15 lat wcześniej) bardzo mi jej brakuje , choć ten ostatni raz chciałabym ją przytulić ... Mawiają , że ból przemija ale to bzdura ... On jest jak cień na który w natłoku obowiązków nie zawracasz uwagi lecz gdy zostajesz sam uporczywie chwyta się twych stóp nie pozwalając iść dalej ...
znam to z autopsji, święta już nigdy nie są takie jak były wcześniej... ;/
Aż się łezka w oku kręci c: