Kiedy miałam 8 lat, byłam bardzo wygadanym dzieckiem. Mój tata ma firmę transportową. Któregoś dnia jeden z jego pracowników przyszedł do niego w jakiejś sprawie. Zapukał do drzwi, które otworzyłam. Ten spytał, czy jest mój tata w domu. Bez wahania krzyknęłam wgłąb mieszkania: "Tata! Przyszedł ten pan, co mówiłeś, że paliwo kradnie!".
Dodaj anonimowe wyznanie
O matko ? ciekawe, co kolega na to ?
ciekawe komu było bardziej głupio.. tacie czy 'kradziejowi' paliwa
Dziecko prawdę Ci powie :)