W technikum miałam koleżankę o nazwisku "Bułka". Opowiadała nam jak któregoś dnia jakaś babka przez pomyłkę zadzwoniła do jej taty. Rozmowa brzmiała tak:
- Dzień dobry, czy to piekarnia? - spytała babka.
- Dzień dobry, nie, ale Bułka przy telefonie - odpowiedział tata koleżanki.
Kobieta ponoć zareagowała bardzo wulgarnie...
Az przypomnial mi sie kawal: siedzi pączek z bułką i bułka caly czas sie smieje to pączek pyta dlaczego a bułka : bo wymyslilam sobie wierszyk.
Pączek: no to powiedz go
. Bułka; pączek pączek dziad bez rączek.. siedza siedza i nagle pączek sie smieje
Bułka: z czego takbsie smiejesz? Paczek: a bo ja tez mam wierszyk. Bulka: no jaki?
Paczek: bulka bulka ty stara szma*o;-) (sory za to jak napisane ale nie umiem poprostu zrozumiale opowiadac :-D )
Babka gada z bułką i tak się burzy. Co się dzieje z tym światem że swój ze swym nie może pogadać
No cóż, nie zawsze rozmawia się z Bułkami :v
Az przypomnial mi sie kawal: siedzi pączek z bułką i bułka caly czas sie smieje to pączek pyta dlaczego a bułka : bo wymyslilam sobie wierszyk.
Pączek: no to powiedz go
. Bułka; pączek pączek dziad bez rączek.. siedza siedza i nagle pączek sie smieje
Bułka: z czego takbsie smiejesz? Paczek: a bo ja tez mam wierszyk. Bulka: no jaki?
Paczek: bulka bulka ty stara szma*o;-) (sory za to jak napisane ale nie umiem poprostu zrozumiale opowiadac :-D )
Ja miałam koleżankę która na nazwisko miała KRUPNIK :D