#XUQZr
Gdy pewnego letniego dnia mknęliśmy jak prawie codziennie do większego miasta, moim oczom, przejeżdżając przez las, ukazały się dwie panie. Może już co niektórzy wiedzą, o jakie panie przy drodze mi chodzi. Ale wracając do meritum, nigdy wcześniej nie widziałam takich pań i nie rozumiałam, czemu one tak sobie stoją. Wtedy jako bystre dziecko zaczęłam szukać rozwiązania u rodziców: "A co to za panie, co one robią w tym lesie?". Mama chwilę się zastanawiała, po czym z przytłumionym śmiechem odpowiedziała, że to są strażniczki lasu i one się opiekują zwierzętami w lesie.
Szybko przeanalizowałam uzyskaną informację i odpowiedziałam: "Mamo, jeżeli nie zostanę weterynarzem, to będę taką strażniczką lasu". Śmiech rodziców pamiętam do dziś.
PS. Nie poszłam na weterynarię, ani nie jestem strażniczką lasu.
zbierają grzyby
To dobrze że nie jesteś strażniczką lasu xD
bardzo dobrze...
wręcz wspaniale!
Weterynaria piękny zawód. Szkoda, że nie poszłaś, ja studiuję i jest świetna :P Swoją drogą Twoi rodzice nieźle wymyślili z tymi strażniczkami lasu XD
jagodzianki :D
Dlaczego nie poszłaś?
Pewnie zbierały jagody ;)
masz na imie Karolina, prawda?
nie, czemu? :D
Mam pytanie co to za panie? ;)
Prostytutki.