#Y6J1Q
Zasłyszałam wtedy pewne słowo. Nie znałam jego znaczenia, ale wydało mi się takie wzniosłe, majestatyczne, w mojej dziecinnej główce uroiło się, że z pewnością oznaczało jakiś naukowy, skomplikowany proces.
Wyobraźcie sobie uroczą 10-latkę, uczesaną w dwa mysie ogonki, która mierząc brata surowym spojrzeniem, jednocześnie pewnym swego zwycięstwa, pyta go głośno: "A czy ty wiesz co to znaczy masturbacja?!".
Nie zapomnę przerażonego wzroku mojej babci. Wówczas nie wiedziałam czym jest tak zgorszona.
Dziś już wiem.
A brat wiedział?! :D
Dołączam się do pytania!
Nie wiedział, dowiedziałaby się od razu czym "wówczas" babcia była zgorszona i autorka wspomniałaby o tym na pewno, gdyby brat od razu ją uświadomił :P
A brat wiedział nie powiedział, a to było tak...
Tak mi się skojarzyło ;) (wiem, że oryginał brzmi inaczej:)
Dlaczego macie problem, że za dużo tu takich historii? Chcecie, żeby ludzie wymyślali najdziwniejsze sytuacje, czy wolicie, aby wszyscy przestali tu już pisać? A jeśli macie takie ekscytujące życie, to może sami się pochwalcie :) Chętnie Was zminusuję
Czytam anonimowe już bardzo dlugo (dłużej niż mam konto). Jeśli Ty też pamiętasz początki to powinnaś /powinieneś wiedzieć o co chodzi. Skrajna obrona i zadowolenie się byle czym,jest gorsze niż szczera krytyka.
nie chcemy zeby ludzie je wymyślali...
Też czytałam anonimowe od samych początków. Zgadzam się, że historie były lepsze niż te teraz. Ale skoro ludzie nie mają się już czym pochwalić, to czy znaczy to, że strona powinna zniknąć?
Ciekawe, gdzie je usłyszałaś.
Hahah :D
Jak zawsze uroczo tworzycie te opisy :D
"...uroczą 10-latke,uczesana w dwa mysie ogonki.."
Ale już za dużo tu takich historii..
Kolejna osoba, której zawsze coś nie pasuje :') Wszystkim się nie dogodzi. "Tego za dużo, tego za mało, a to już było" dajcie sobie siana :)
Przecież w komentarzach właśnie o to chodzi, aby ocenić wyznanie. Nie zawsze pozytywnie.
Nie wiem jak niektórzy poradzą sobie w życiu,skoro nawet krytyka na Anonimowych ich przetasta.
Ocena okej, ale wytłumacz mi jak "za dużo tu takich historii" mam rozumieć? Ktoś ma wspomnienie, którym chce się podzielić, ale "były już historię z dzieciństwa, za dużo tu tego" i itd. Nie chcecie to nie czytajcie jak Wam "za dużo"
Mój 4 letni brat jak zapytał mnie co to znaczy dziewica (nie wiem skąd to usłyszał) to powiedziałam mu ze to znaczy odziedziczyć coś po kimś i nie mówi sie dziewica tylko dziedzictwo. XD
Jak mniemam, minusują Cię bo wszyscy razem uważają, że dzieciom od małego powinno się tłumaczyć takie sprawy.
A co jest złego w tym słowie, że trzeba ukrywać jego znaczenie?
Oczywiście od tego są rodzice zeby mu to wytłumaczyć i oczywiście to zrobią tak jak zrobili to mi i mojemu starszemu bratu. A jak powiesz dziecku ze dziewica to osoba która jeszcze nie współżyła z inna osoba jak tez nie wie co to znaczy.Musialabym mu wytłumaczyć kolejna rzecz a to nie jest moja rola.
Jesteś jego siostrą więc to także twoja rola.
Można też powiedzieć, że dziewica to kobieta, która jeszcze nie ma dziecka. Obejdziesz drażliwe słowo, ale jakoś wytlumaczysz. A nie, że potem dziecko np używa słowa molestować nie wiedząc o co chodzi.
Sytuacja kompromitująca, ale sama zabawa jest według mnie wspaniałym pomysłem :)
Sprzedam opla
Niemiec płakał jak sprzedawał?
[..] a babcia się roześmiała i dokazywała razem z nami :D
Od tamtej pory przypominamy sobie tę historię na rodzinnych imprezach i pękamy ze śmiechu
Hahahah