#YdRSU

Od dwóch lat pracuję w znanym sklepie Stokrotka. Jako, że reguły są tam takie iż każdego klienta witamy zwrotem "Dzień dobry, czy doliczyć siatkę?", a zwrotem końcowym jest "Dziękuję, zapraszam ponownie" to musiałam to wykuć i jestem zmuszona wciąż to mówić. Uwierzcie, nienawidzę tego robić, ale bardzo utkwiło mi to w pamięci. 

Pewnego dnia pojechałam w końcu do swojego rodzinnego domu. Tak się złożyło, że wyszłam z moją mamą na zakupy do Natury. Oczywiście nie obyło się bez zakupu kosmetyków i farby do włosów. Udałam się więc do kasy i podałam pani zakupy do skasowania. Zamyślona nad nowym kolorem włosów dałam pieniądze i czekałam na paragon, i w tym momencie klapa, przeurocza ekspedienta dała mi paragon na co ja bez żadnego zastanowienia dodałam swoje ukochane hasło "Dziękuję i zapraszam ponownie". 

W tym momencie moja mama kucnęła, cały czas się śmiejąc, a ja jak gdyby nigdy nic wyszłam ze sklepu i czekałam na nią. Po chwili wyszła i mi to opowiedziała, dopiero to do mnie dotarło, więc następne dwa dni cała rodzina miała ze mnie niezły ubaw. Teraz jak chodzę do sklepu to płacę i wychodzę, bez paragonu.
tajemnicza Odpowiedz

Znanym sklepie ,,stokrotka " ? Raczej nie takim znanym, bo jako urodzona zakupoholiczka nie słyszałam o nim :P

Majkel

Tych sklepów jest ze 300 w całej Polsce więc są dość znane :)

Dodaj anonimowe wyznanie