#YqPfr

Tata mojego lubego od 6 lat jeździ na wózku. Przyzwyczaił się już do tego, więc nie jest to dla niego żadną udręką. Psychicznie także jest ok, ale i tak staram się nie powiedzieć czegoś , co sprawiłoby mu przykrość lub dyskomfort.

Kilka dni temu mój chłopak doznał w bardzo głupi sposób urazu palca wskazującego dłoni. W związku z tym paluch znalazł się w gipsie. Tego samego dnia postanowiłam pojechać do chłopaka, bo wiedziałam, że kiepsko będzie mu szła jazda samochodem.

Kiedy dojechałam na miejsce, zastałam jego tatę rozmawiającego z sąsiadem przed bramą. Wysiadłam z samochodu i bez żadnego zastanowienia palnęłam "Jak tam się miewa nasz kaleka?".

Oczywiście chodziło mi o mojego chłopaka, ale dopiero gdy nastała niezręczna cisza uświadomiłam sobie co powiedziałam... Dzięki Bogu mój teściu jest facetem z tzw. jajem i ze śmiechem odpowiedział "A dobrze kochana, nadal nie chce mi się nawet nogą ruszyć, taki ze mnie leniuch".
Lennox Odpowiedz

kolega mojej dziewczyny jeździ na wózku już bardzo długo i kiedy ktoś w barze mowi do niego "x idź po piwo" odpowiada "już biegnę"

JestemCukier Odpowiedz

Mój tata jeździ od kilkunastu lat na wózku. Zawsze gdy do naszego domu przychodzą małe dzieci pytają gdzie ma nogi. On zawsze odpowiada że schował do szafy bo chciał sobie na wózku pojeździć ;)

mglawyznan Odpowiedz

Dobrze, ze nie wziął tego do siebie :D

Kibolka Odpowiedz

Dobrze że ma dystans do siebie :)

badziebadlakalafijor Odpowiedz

Twój chłopak doznał urazu palca wskazującego dłoni w bardzo głupi sposób powiadasz? ? a to ciekawe, powiedz o tym coś więcej ?

hodorek

Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. ?

badziebadlakalafijor

@hodorek no i dobrze ;p przynajmniej ciepło mi będzie ?

AceLevy Odpowiedz

W bardzo głupi sposób powiadasz? :v

Cookieess Odpowiedz

To się nazywa dystans do siebie ^^

sylwa76 Odpowiedz

Ooo xD

Dodaj anonimowe wyznanie