#ZDZhX
Idę alejką w galerii i widzę gościa, który na mnie patrzy. Myślę, kojarzę gościa! Pracował w firmie, gdzie miałem praktyki! No to podchodzę do (T)ypa, dialog wygląda tak:
J: Siemano!
T: Siemano, co tam? Dawno się nie widzieliśmy!
J: No już skończyłem szkołę, studiuję teraz. A co u ciebie, dalej w tym serwisie pracujesz?
T: Yyyyy, jaki serwis? X?
J: Nie, Y. A ty nie Z?
T: Nie... Sorry, pomyliłem cię z kimś.
J: Ja ciebie też...
Obaj wybuchnęliśmy śmiechem, zbiliśmy sobie piątkę i się rozeszliśmy :)
Na mnie się kiedyś na ulicy rzuciła dziewczyna. Zaczęła mnie obścickiwać, całować po policzkach. Totalna euforia. Tak jakbyśmy kiedyś były najlepszymi przyjaciółkami. Wpadła w taki słowotok, że udało mi się jej wytłumaczyć pomyłkę dopiero w momencie kiedy zaczęła mnie ciągnąć do kawiarni.
Trza było powiedzieć że mimo wszystko może pogadacie :) Kto wie może fajna znajomość by była
Wtedy byłam jeszcze pilną uczennicą i byłam w drodze do szkoły :)
Przynajmniej pozytywnie :P
Widać koleś miał ten sam problem co ty ;)
Trafił swój na swego :D
Też to mam. Najgorzej było isc do nowego lo lub na studia. Mega sie stresowałam że nie rozpoznam grupy
Tez mialam tragiczną pamięć do twarzy ale od kiedy zaczęłam uczyć się rysowac ludzi i zwracać uwagę na różnorodność rysów twarzy (żeby nie rysować w kółko tej samej) nagle się wyleczyłam : o
Pracuję w jednym miejscu 6 lat (wliczając 1,5 roku przerwy na ciążę). Dalej nie kojarzę jak się nazywa parę osób. xD
Siedzimy razem w jednym dużym pomieszczeniu.
W moim przypadku jest tak, że nie dość, że nie mam pamięci do twarzy to jeszcze do nazwisk (najczęściej tych które kończą się na "cz". Pracuje jako fryzjerka więc na moje pytanie "jak strzyżemy?" odpowiedź klienta "jak zawsze". Tylko jak to jest jak zawsze?.. Okazuje się, że Pan przychodzi od roku regularnie co 3 tyg, a ja myślę, że widzę go po raz pierwszy. Na nic się zdaje przypominanie nazwiska bo nawet swojego chłopaka nazwiska nie potrafiłam zapamiętać po 2 miesiącach związku.
Ja mam taką niepamiętliwość imion, ale twarze zazwyczaj pamiętam, bo "lubię paczać" na ludzi xD
Ja mam dość dużawą rodzinę, połowy imion nie pamiętam, nazwiska tylko dwa poza moim. O znajomych nie mówiąc. Twarzy kompletnie niet, ubrań nie zapamiętuję. Jak się choć trochę zamyślę, to choćbym znał kogoś od lat przejdę obok niego i nawet nie zauważę.
Jestem też ślepy, czasem do tego stopnia, że mógłbym wleźć w ścianę i się zdziwić w co wpadłem.
No i z pamięcią też cienko.
Więc jeśli chodzi o zapamiętywanie, to jestem kompletnym zerem :P
O kurcze :-D ważne żebyś w końcu przechodząc obok lustra nie krzyczał "co do cholery robisz w moim domu?"
A ja mam afantazję, czyli z wyobraźni nici, chociaż ludzi rozpoznaję.
Miałam kiedyś podobnie. Siedzimy sobie z koleżanką i naszym wspólnym znajomym którego akurat spotkałyśmy i rozmawiamy, podszedł do nas jakiś chłopak i rozmawiał z nami godzinę i w końcu sobie poszedł więc pytamy kolegi "ej kto to był?" a on "nie wiem przecież to był wasz znajomy" XD najlepsze jest to że przez godzinę żadne z nas się nie zoriętowało że nikt go nie zna
zorientowało