#ZGUcj

Na pewno słyszeliście o tej tragedii nad Pomorzem. Wszędzie jest mnóstwo postów na ten temat. Ale patrzyliście w komentarze?

Jest tam mnóstwo hejtu na organizatorów obozu. Jacy to oni nieodpowiedzialni, głupi, że zorganizowali obóz właśnie w tym miejscu, że mogli sprawdzić pogodę.

Ja sama jestem harcerką i byłam na niejednym obozie. Nie zabieramy tam raczej telefonów (nie licząc kadry), ale nawet ona nie sprawdza co godzinę powiadomień. Jak wiadomo - trudno jest przewidzieć czy będzie dobra pogoda, czy zła. Jak - w środku nocy mogli przewidzieć tę nawałnicę? Kiedy nadeszła burza od razu się ewakuowali! Nic innego zrobić nie mogli! Sama jestem z innej drużyny i nie byłam na miejscu, czytałam o tym.

Wiecie jak mogą się czuć drużynowe tych zmarłych harcerek? Jak tyle ludzi ich bezpodstawnie obraża? Dla nich i innych obozowiczów było to okropne przeżycie! Gdyby to były moje dzieci, nadal nie miałabym żalu do drużynowej, bo nie mogła nic zrobić.

Proszę, zastanówcie się zanim coś napiszecie, bo to na serio może kogoś mocno urazić.

Pozdrawiam wszystkich harcerzy i harcerki i ich rodziny. Czuwaj!
MentalnyParadoks Odpowiedz

Też byłam harcerką. Gdyby każdy obóz przerywali z powodu chmurki to żaden nie utrzymałby się więcej niż tydzień. Takiej nawałnicy nikt nie mógł przewidzieć. Pomijając to, że już na początku wezwali pomoc, która sprawdziłaby się pewnie, gdyby mogła dojechać... Jeden harcerz wypowiadał się, że decyzje drużynowego uratowały im życie. Uratowałyby wszystkie, gdyby nie działanie na własną rękę. Przypominam, że jedna osoba zginęła bo nie posłuchała i została w namiocie, a inna bo nie słuchała poleceń i pobiegła w las na własną rękę. Jak dla mnie opiekunowie zrobili wszystko co się dało. Dla mojej miejscowości alarm pogodowy był co 2 dni, a burza może raz.

Shido

Podobno w ciagu 5minut od zarządzenia ewakuacji z głównego namiotu i wyprowadzenie z niego harcerzy na ten własnie namiot gdzie wczesniej znajdowali sie wszyscy spadło kilka drzew. Gdyby nie decyzja drużynowych o ewakuacji ofiar byłoby duzo, duzo wiecej.

InKogutto

Gdyby mój tegoroczny obóz przerwali przy pierwszym deszczu to wracalibyśmy pół godziny po przyjeździe 😂

Jasiuninho

Yyy tak da się przewidzieć taka nawałnice. To się nazywa METWOROLOGIA. Taka nauka.
Ja osobiście słyszałem że takie załamanie pogody ma być jakieś dwa dni wcześniej i co można było to zrobiłem wcześniej żeby nie wyhylac nosa. Dlatego nie broncie nieodpowiedzialnosci organizatorów. Wystarczyło wejść na jakąkolwiek stronę i się dowiedzieć że ma być bardzo porywista burza.

Żeby nie było z e jestem Nordea siedzący tylko w domu, też lubię wyjść w deszcz do lasu na całą noc... Ale z głową proszę państwa! Z głową!

OneMillionDolar Odpowiedz

Chyba chodzi o to, że ludzie potrzebują kogoś oskarżyć, ktoś musi być winny. Rodzina szuka odpowiedzialnego za śmierć dziecka, media szukają rozgłosu. A czasem to po prostu wypadek...

Dzulia Odpowiedz

Kurcze no wiadomo że obóz harcerski to musi być w lesie i tyle, a nie w pięciogwiazdkowym hotelu. Ale obawiam się, że rodzice będą mieli teraz większe opory przed puszczaniem swoich dzieci na wyjazdy harcerskie. Oby nie, bo to naprawdę wspaniałe przeżycie :) Czuwaj

Agatka80

A u nas zawsze polana lub kemping, a nie las.

gmd Odpowiedz

Ludzie ta strona jest, żeby poczytać anonimowe wyznania, a nie jakieś apele i kazania. Stwórzcie se jakąś oddzielną stronę i tam piszcie te swoje "zastanów się za nim ocenisz,, "doceniajcie każdą chwilę,, itd.

Anonimka321123 Odpowiedz

To są jakieś bajki! Rozumiem że nikt co godzinę nie sprawdza pogody, ale ostrzeżenia były dostępne w całej sieci dobę wcześniej! Przy organizacji tak dużego obozu informacje dotyczące pogody powinny być sprawdzane min. raz dziennie. Dla tego województwa było ostrzeżenie drugiego stopnia, sama czytałam je na najbardziej banalnym portalu. Organizatorzy mają dostęp do sieci, gminy otrzymują z instytutu meteorologii ostrzeżenia, wystarczyła odpowiednia komunikacja, a może zapobiegłoby się takiej tragedii. Nie dziwię się że szukają winnych, sama dochodziłabym sprawiedliwości za śmierć mojego dziecka, ponieważ zawinił tu czynnik ludzki. Nie mówię o drużynowych, bo one zapewne nie były głównymi organizatorkami, ale o ludziach, którzy przez własne niedopatrzenie, nie zrobiły wszystkiego aby temu zapobiec....

Mandragora13 Odpowiedz

Ta nawałnica z trąbą powietrzną była zapowiadana od dłuższego czasu poza tym jest dużo aplikacji dzięki którym można sprawdzic którędy przejdą więc mogli sprawdzić i w porę ewakuwać ludzi.

F9T

Generalnie to nie była trąba powietrzna. Media ostrzegały przed burzami, ale nie aż takimi. Mimo wszystko macie racje co do tego, że organizatorzy powinni sprawdzać co jakiś czas w ciągu dnia takie rzeczy.

Czekolada2115

Byłam na obozie harcerskim 5 km dalej. Siedzieliśmy przy ognisku nagle niebo zaczęło robić się ciemne. Wszyscy myśleli że będzie to zwykły deszcz lub sucha burza. Chcieliśmy nawet nie przerywać ogniska. Nic nie wskazywało na taką nawalnice. Ciężko co chwilę sprawdzać pogodę tym bardziej że w lesie zasięg jest słaby. Osoby które nie były w tym miejscu najwięcej się wypowiadają a najmniej wiedzą.

Agatka80 Odpowiedz

A wyznanie gdzie?

Oczywiście nie należy nikogo osądzać, Nie znając wszystkich faktów (Ty chyba też nie znasz, bo tam nie byłaś?), ale wiesz... Mnie już jako dziecko uczono, że nie należy nocować w namiocie podczas burzy. Zwykłej burzy.

Czasu się nie cofnie, ale trzeba by wyciągnąć wnioski na przyszłość: telefony ratują życie, ostrzeżenia powtarzane do znudzenia są ważne, pogodę trzeba stale monitorować, jeśli się przebywa w miejscu niemal odciętym od świata. Wypadki się zdarzają, jednak wielu z nich dałoby się zapobiec.

KasiulaK

No wlasnie, ostrzezenia.. Tylko, ze tych ostrzezen nie bylo.
Mieszkam w miejscowosci, ktora rowniez zostala dotknieta ta nawalnica i nie przypominam sobie zadnych ostrzezen.
Wiedzielismy tylko, ze mamy spodziewac sie burz, a zwykla burza raczej nie jest smiertelnym zagrozeniem.
Gdyby ewakuowac obozy harcerzy przed kazda zapowiadana burza, nie mialyby one sensu.

Tragedia straszna, ale nie zawsze da sie wszystko przewidziec.

Agatka80

Kasiula, są specjalne aplikacje pogodowe. Korzystam z takiej i na czas pochowaliśmy wszystko z podwórka, dzięki czemu wichura nie wybiła nam okien i nie pozabijała psów. Oczywiście wszystkiego się nie przewidzi, ale nawet w zwykłą burzę nie należy przecież spać w namiotach blisko drzew. Trzeba zakładać, że drzewo może podczas burzy i/lub wiatru spaść na namiot.

Martwy

2 tygodnie temu jechałem tamtędy.
Wodok tych powalonych drzew jest koszmarny.
Całe hektary lasów powalone jakby jakiś olbrzym oparł się ręką i jednym zamachem połamał tysiace drzew, całe place skoszone na wysokości 4-5 metrów.
Ciężko mi sobie choćby wyobrazić żywioł, który to spowodował.

Lepidoptera Odpowiedz

Wszystko fajnie, ale gdzie tu anonimowe wyznanie?

Luuuuuuzik Odpowiedz

Tyle, ze moze nie doglądnełaś/doczytałaś ze strazacy ich ostrzegali przed ta nawałnica, wiec tak, to ich wina.

Jessi

Dokładnie!

rudablondyna Odpowiedz

Ja byłam nie tylko harcerką, ale też instruktorką. Jest dla mnie nie do pomyślenia, nie sprawdzenie i nie zastosowanie się do ostrzeżeń. O tych telefonach to prawda, że uczestnicy ich nie posiadają, ale kadra ma taki obowiązek! Zawsze telefon miałam przy sobie, nawet w środku lasu, na wypadek nieszczęśliwych zdarzeń, albo gdy np rodzic chciałby pilnie skontaktować się dzieckiem. Moim zdaniem mogłoby to rozegrać trochę inaczej, gdyby instruktorzy byli bardziej czujni.
Czuwaj! :)

Zobacz więcej komentarzy (28)
Dodaj anonimowe wyznanie