#ZIQZg

Pojechałam z koleżanką na kąpielisko do jednego z większych polskich miast, aby się poopalać. Obok nas rozłożyła się rodzina - 3 dorosłych i 2 dzieciaków, około 4-5 lat. Dzieci zaczęły biegać i oblewać się wodą z czegoś co wyglądało jak pompki (tyle, że na wodę), oczywiście krople wody oblały też wszystkie osoby obok, ale nie reagowałyśmy na to - myślałyśmy, że rodzice ich upomną. Do czasu aż podczas leżenia poczułam jak cały strumień wody leci prosto w moją twarz - otworzyłam oczy i widzę szczerzące się dziecko. Wszystko wokół mnie mokre - ubrania, telefon, książka... Nie wytrzymałam i krzyknęłam do rodziców, by poprosili swoje dzieci o przestanie oblewania innych ludzi.

Tak, to był mój błąd. Zostałam zwyzywana od kur*, dziw* (tak, takie słownictwo przy dzieciach), rozpieszczonych, Janusz krzyknął, że "zaraz mi przypier*", "to tylko dzieci", "jak sama urodzisz to zrozumiesz", a tak w ogóle "to mam wypier* bo to nie jest prywatna plaża". Obok rodziny byli ich znajomi, którzy ochoczo dołączyli do linczu na moją osobę. Próbowałam jakoś dojść z nimi do porozumienia, ale jak grochem o ścianę... więc wróciłam do opalania. Nic z tego. Obelgi nie umilkły, a Janusz znalazł sobie nową zabawę - kazał dzieciom latać po wodę i ciągle mnie nią oblewał.

Gdy próbowałam coś powiedzieć, to obrywałam po twarzy. Potem zaczęli rzucać w nas jedzeniem. Myślałam, że się znudzą i przestaną - niestety nie. Gdy moja koleżanka usiadła, by wyjąc coś w torby, Janusz zaczął ją oblewać... po majtkach. Następnie po piersiach, obleśnie się przy tym śmiejąc. Chciałam zabrać mu tę zabawkę i spuścić łomot, ale co taki niski chuderlak jak ja może zrobić Januszowi 1,8m i 180kg? Nie będę tutaj przytaczać co mówiłam gdy odchodziłyśmy poszukać innego miejsca, bo to teraz i tak nie ma sensu.

Wiem, że źle zrobiłam odzywając się, bo przecież "kupy* się nie tyka". Mogłyśmy przenieść się od razu. A w ten sposób tylko sprawiłam Januszowi niezłą zabawę, pozwoliłam zdobyć podziw w oczach żony (może teraz mu da) i zafundowałam kolejną historię z serii "obroniłem honor swojej rodziny". Najgorsze jest to, że pozwoliłam, by Janusz pokazał dzieciom jak powinno się traktować obce osoby. I że każda kobieta to k****.

Ale wiecie co boli mnie najbardziej? To, że nikt się tym nie zainteresował. Wokół było z 20 innych ludzi, którzy tylko się przyglądali, niektórzy nawet się śmiali. Ok, może uznali mnie za wroga dzieci nr 1, ale czy to powód, by przez jakieś 15 minut mnie wyzywać? By w kółko, po chamsku oblewać mnie i moją koleżanką wodą, niszcząc nam przy tym wyjazd?

Proszę nie piszcie "co wy byście zrobili na moim miejscu", bo to też nie ma sensu. Po prostu chciałam się wygadać.
Iratze Odpowiedz

Niby dorośli, a na ich zachowanie nawet szkoda słów. Idealny wzorzec dla dzieci, nie ma co!
Po prostu bydło nie ludzie...

UraharaKisuke

I teraz Dżesika i Brajanek wezmą przykład z ojczólka i zostaną takim samym bydłem jak rodzice :):)

zjemciejakniedodasz Odpowiedz

wiem że kazałaś nie pisać ale kurde wzięłabym i obsypałabym ich piachem :D wiem że nie jest to najmądrzejsze zachowanie ale to jedyne co by mi do głowy przyszło :P

pozdrowionkaXD

Znając Janusza i jego bachy autorka zostałaby 5 razy bardziej obsypana😛.

zjemciejakniedodasz

ja bym wstała, zebrała wszystkie rzeczy że niby już idę i przechodząc obok bym to zrobiła a potem dzida XD

Martyna

A ja jakbym miala jakis pojemnik na wodę to bym ich i wszystko wokół obalala i późnej piasekiem żeby się przylepilo 😂 ale w takich sytuacjach człowiek nie myśli zbyt dobrze

supermysz17

czytając to myślałam dokładnie o tym samym, że wstałabym i jakby jeden z drugim oberwał po ryju piaskiem to by się odpier... ;)

Adamovirus20

Trzeba takie dzieciaki kopać po ryju kopać, lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać lać

Adamovirus20

Trzeba takie dzieciaki kopać po ryju kopać, lać, do krwi

alpaka02

Trzeba takim dzieciakom dawać dobry przykład, a nie karać za błędy rodziców

Zakira

Nie lepiej byłoby zgłosić typa straży miejskiej/policji?

pXIX

Normalny człowiek zgłosiłby to jako naruszenie mienia (ksiazka, telefon) czy inną obrazę. Ale że ja się do normalnych ludzi nie zaliczam, to uważam że trzeba podejść do debila na odległość nogi i przy(kopać) w to co było przyczyną problemu*, to już nie będzie mocny w gębie
*nie ma dzieci-nie ma problemu i nie ma jaj-nie ma dzieci
Ergo- nie ma jaj-nie ma problemu

Dreamy Odpowiedz

Ja to bym zadzwoniła po odpowiednie służby i po sprawie. Albo przynajmniej nimi pogroziła.

gitarzystka

Dokładnie, to jest pierwsza rzecz, którą się robi w takiej sytuacji. Tym bardziej, że zostały zniszczone rzeczy autorki (oblane wodą książka i telefon). Jak dla mnie, to autorka zachowała się trochę jak sierota życiowa, bo praktycznie nic nie zrobiła w swojej obronie...

ProszeOMinusy

+gitarzystka Dokładnie. Na dodatek wymaga reakcji od innych ludzi widzących zdarzenie. Litości, sama nie umie zareagować, a chce żeby za nią to obcy ludzie?

AAfamily Odpowiedz

"Jak sama urodzisz to zrozumiesz" Serio? Jak się umie dziecko wychować to ono rozumie z większa co wolno, a co nie. Rodzic powinien reagować na zachowanie dziecka.

gitara0909 Odpowiedz

To się idzie do ratownikow czy czegoś takiego i zgłasza się to, bo oni na prywatnej plaży też nie byli żeby tak się zachowywać. Chamstwo i tyle, a potem się dziwią, że dzieci sa takie a nie inne, a z kogo mają brać niby dobry przykład?

Anamara Odpowiedz

W ogóle... Ja dlatego noszę gaz pieprzowy. Nie miałabym hamulców, by podejść do Janusza i psiknąć mu znienacka w twarz, najchętniej rozpylając gaz też na pozostałych, potem zadzwoniłabym na Policję, że zostałam wyzwana i poczułam się zagrożona, gdy Janusz podchodził do mojego kocyka i ciągle mnie oblewał, wyzywał i obrzucał jedzeniem.

darkmelody Odpowiedz

serio? mnie z grupką znajomych zaczął kiedyś obrażać nad wodą pijany koleś. zaczęłam nagrywać go telefonem, mówiąc przy tym, że będzie dowód dla policji. koleś się oddalił, inni ludzi pytali, czy nic nam nie jest.

Daw1d Odpowiedz

Jak bym był na miejscu i zauwazyłbym taką sytuacje, chyba bym go zajebał. Nie, nie kozacze przez internet.

alexx Odpowiedz

Mogłaś ich nagrać a potem wezwą policje...

Nevii Odpowiedz

Stąd wlasnie biorą sie takie bachory... I takie co jeszcze kupa w pampersie a już klną na wszystkich i na wszystko bez wstydu. Az strach co z tego wyrośnie...

Zobacz więcej komentarzy (38)
Dodaj anonimowe wyznanie