Jechałam spokojnie samochodem po dwupasmowej drodze, rzucił mi się w oczy piękny uśmiech mężczyzny jadącego z mojej lewej strony. Odwzajemniłam uśmiech i tak przez kilkaset metrów jechaliśmy obok siebie uśmiechając się do siebie. Nagle mężczyzna o pięknym uśmiechu przyśpieszył i zmienił pas tak, że był przede mną. Mignął awaryjnymi i zjechał na pobocze. Po paru kilometrach doszło do mnie to, że chciał żebym też zjechała... #bezhappyendu :(
Dodaj anonimowe wyznanie
Och... Ja bym tez pewnie na to nie wpadla w danym momencie, olsnienie zawsze przychodzi zbyt pozno :(
Och po prostu kobiety wolniej kumaja takie sprawy.....
Kilka lat później...
"Gdzie się poznaliście ?
"Na autostradzie.. "
A mogło być tak pieknie ;c <3
ech... smuteczek... :(
mógł pojechać za Tobą, dogonić Cię i jeszcze raz, wyraźniej zasugerować, pokazać, że masz zjechać na pobocze ;)
może czyta anonimowe, przeczyta Twoje wyznanie i się spotkacie ;)
Ktoś wytłumaczy? :')
Chcial zeby autorka zjechala na pobocze , moze zeby sie poznac ale autorka jechala dalej bo nie "zaczaila" i dopiero potem sie zorientowala o co temu panu chodzilo
Dzięki :)
Prosze ;))
?
A moglo byc tak pieknie ...
Nie przejmuj sie,jesli to przeznaczenie,to sie jeszcze spotkacie!:*
Wszystko fajnie, tylko po jaką cholerę ten buziak na końcu? Też się chcesz z nią spotkać na autostradzie? I tak nie zjedzie