Stałam sobie na przystanku i czekałam na autobus. Poirytowana patrzyłam w dal, próbując dostrzec zbawienną żółć Ikarusa. Zamiast tego oślepił mnie blask czarnego lakieru nowej Panamery! Wodziłam za nią wzrokiem i poczułam ogromą chęć znalezienia się w niej. Zauważyłam, że zjeżdża na stację. Raz się żyje. Podbiegłam, żeby zapytać kierowcy, czy nie jedzie do Piaseczna. Jechał. Zaproponował, że mnie podrzuci!
Tak oto pojechałam dziś do domu w Porsche Panamera. Anonimowo chcę się podzielić z wami moim szczęściem - mam zajebiste życie :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Gratuluję odwagi :) ja bym w życiu nie ośmieliła się zrobić coś takiego
I bardzo dobrze, ciesze się, że jesteś szczęśliwa! :D
Pozdrawiam :)
Miło zobaczyć taki komentarz :) autorce gratuluje odwagi,a Ciebie serdecznie pozdrawiam, oby więcej ludzi z takim podejściem było wokół nas :)
Spontaniczność zawsze na propsie :)
To się nazywa szczęście. (:
Anonimowo stwierdzam, że moje życie jest bardzo niefajne, tak gdyby ktoś chciał się podbudować. Pozdrawiam :)
moje życie również, ale mimo to lubię się cieszyć z czyjegoś szczęścia! :)))
Również pozdrawiam i więcej optymizmu życzę ?
@kotwbutach ja również, choć czasem fajnie dowiedzieć się, że nie mam najgorzej na świecie :)
@americandream mam w sobie całe mnóstwo optymizmu względem przyszłości (choć oczekiwania rodzą rozczarowania), ale na teraźniejszość lepiej patrzeć realistycznie
I jak wrażenia? ??
Chociaż właściciel fajny ??
trzeba korzystać z życia póki można ;))
Blachara :P Nie no, żarcik :D
Niskich lotów ten żarcik :/
Dzięki :)
Do odważnych świat należy ;)