#a2tJF

Pracuję jako pielęgniarka w dużym szpitalu specjalistycznym.

To było późnym wieczorem, koło godziny 22. Miałam akurat chwilę dla siebie, więc poszłam zapalić przed główne wejście szpitala. Na schodach stała starsza pani i głośno mówiła różaniec. Każdego dnia widzę wielu chorych, często beznadziejnie, więc nie zwróciłam dużej uwagi na modlitwę, która bardziej przypominała lament.

W pewnym momencie do starszej pani podeszli chłopak i dziewczyna, mieli coś koło 20 lat. Normalnie ubrani, nic nadzwyczajnego. Zapytali starszą panią w jakiej intencji się modli i czy mogą się przyłączyć, powiedzieli, że bardzo chętnie poproszą przyjaciół, by też się pomodlili.

Starsza pani na początku nie wiedziała, jak zareagować, w końcu jednak wyjaśniła, że chodzi o jej umierającego syna, którego nerki przestały pracować. Wyglądała jakby zobaczyła na ulicy dwa anioły. Prawie się rozpłakała.

Przez chwilę stali tak w trójkę i odmawiali różaniec.

Nie wiem, czy syn tej pani cudownie wyzdrowiał. Nie widziałam jej już więcej. Choć nie mam nic do kościoła ani osób religijnych, to nie jestem katoliczką i nie wierzę w cuda. Ale dawno nie zostałam świadkiem tak wzruszającego wydarzenia.
Accio Odpowiedz

Ale smutno mi się jakoś zrobiło...

TheDarkAlien Odpowiedz

To piękne, że są jeszcze tacy ludzie :)

Leftismer

Którzy zamiast chociaż spróbować jakoś realnie pomóc stoją i się modlą? ;) Zdziwię Cię, jest ich całe mnóstwo.

78FS

Ciekawe jak mieli temu synowi pomóc nie będąc lekarzami...

Mayoko

Mieli sobie tam na miejscu rozciąć brzuch, wyciągnąć nerki i wręczyć zrozpaczonej pani? Myślę ze modlitwa bardziej podniosła ją na duchu. Czasami wystarczą małe gesty, zeby pomóc drugiemu człowiekowi.

ButyCejrowskiego

@Leftismer dokładnie to samo co powiedział/a @Mayoko
Pomagać można na wiele sposobów. Często wystarczy sama chęć, by ktoś poczuł się lepiej.

Mayoko

Ale zrozumcie że dla katolików taka modlitwa juz jest chęcią pomocy.

Madara Odpowiedz

Dali jej najpiękniejszy prezent - wsparcie i nadzieję.

winnie Odpowiedz

Ciepło robi się na sercu ... :)

Kinda7 Odpowiedz

To bardzo miłe, że obcy młodzi ludzie zaofiarowali swoje wsparcie :)

qasd Odpowiedz

Czytając to wyznanie, jednocześnie jest mi ciepło na sercu, ale i smutno..

DignityHopeDestiny Odpowiedz

Nie trzeba być katolikiem, by w cuda wierzyć. A prawdziwe cuda nie kryją się w religii, a w Naszej podświadomości.

Accio

Z pierwszym zdaniem się zgodzę.

JestemCzarnymKotem

Ja z kolei zgadzam się zarówno z pierwszym, jak i z drugim zdaniem. Ludzie nawet nie są w stanie sobie wyobrazić, jakie cuda potrafi zdziałać nasza podświadomość. :)

Wiiix Odpowiedz

Moim zdaniem wiara to coś normalnego i denerwuję mnie to, że każdy się czepia typu: Ty wierzysz? Po co? Chce Ci się chodzić do kościoła?
Jeśli takie osoby pytają się takich rzeczy, to proszę, lepiej już nic nie mówcie, bo widać, co to o Was świadczy. A mianowicie: Brak szacunku do osoby innego wyznania :)

Testo Odpowiedz

Nie wierz dalej, a zostaniesz potepiona, nawroc sie, a zaczniesz zyc.

kochamtenstan

To żenada takimi grozbami zmuszać kogoś do wiary.

Testo

Ale takie jest przykazanie. Jezus mowi krotko i na temat, ze zbawieni beda ci co w Niego uwierza. Tak wiec smierc wieczna niewiernym i innowiercom. Jaka ty tu grozbe widzisz?

Drzewko

Koleżko, a jakie jest Twoje zdanie na temat terrorystów? Bo idąc Twoim tokiem myślenia to bohaterowie, którzy przywrócą światu utraconą potęgę. Bierzesz może udział w tej chorej akcji "Jestem chrześcijaninem"?

Testo

Mow za siebie Ginrbread freglesie jeden, a co do terrorystow to nie slyszalem o takich co zabijaja w imie Jezusa, a jedynie w imie allaha. Chociaz co jak co, ale potrafia walczyc o swoja religie, tak tez powinno byc u nas.

Dodaj anonimowe wyznanie