#a9hlO

Kiedy skończyłam 18 lat, postanowiłam pierwszy raz pójść do ginekologa.
Byłam trochę zestresowana wizytą, a jak się stresuję, to moja zdolność słuchu w dziwny sposób spada i wszystko przekręcam. A może po prostu jestem głucha.

Pani doktor robiła notatki i przeprowadzała wywiad. I wtedy padło pytanie:
- Stróżyła pani?
Ja na to zrobiłam zdziwione oczy, chrząknęłam, zaczęłam się zastanawiać... W końcu doszłam do wniosku, że musiałam coś źle zrozumieć.
- Słucham?
- Czy stróżyła pani?
Nie no, chyba jednak znowu się przesłyszałam. Swoim błyskotliwym tokiem rozumowania wywnioskowałam, że mniejszy wstyd będzie, jak udam, że nie rozumiem pytania.
- Przepraszam, nie wiem, co to znaczy...
Pani doktor spojrzała na mnie wymownie, powoli zdjęła okulary, po czym zabrała się za wyjaśnienia z nutą zniecierpliwienia w głosie:
- Czy uprawiała pani seks, miała stosunek z drugą osobą.
Spaliłam buraka i bąknęłam tylko:
- Nie, nigdy!
Przy pierwszej okazji wyleciałam jak torpeda z jej gabinetu. :D
XX2411 Odpowiedz

Technicznie rzecz biorąc powiedziałaś prawdę, że nie wisz co to znaczy.

tylkojaity Odpowiedz

"Współżyła" ....
Tak mi się spodobało że dzisiaj spytam męża czy nie ma ochoty postrużyć przed spaniem :-D

NoH8 Odpowiedz

Piąteczka! ✋ Ja też w stresowych sytuacjach czasem mam problemy z usłyszeniem/zrozumieniem co ktoś do mnie mówi :)

lilsleep

Ja mam problem z mówieniem, i właśnie najczęściej u lekarza tak mi się plącze język, że muszę tłumaczyć 15 minut o co mi chodzi

GraczLoLa Odpowiedz

Może to po prostu ona mówiła szybko i niewyraźnie. Ja jak spotykam takie osoby to mówię wprost, żeby zwolniły i powiedziały coś wolniej, bo ich nie rozumiem.

Gro9 Odpowiedz

Pomyśl jak to musiało wyglądać z drugiej strony:
- Współżyła pani ?
- Słucham?
- Czy współżyła pani ?
- Przepraszam, nie wiem, co to znaczy...
A lekarka patrząc na 18 letnią, DOROSŁĄ kobietę myśli sobie: "Nosz kurka wodna, kolejna idiotka... zajebiste mamy młodsze pokolenie"

HulaKula Odpowiedz

Gdy miałam 18 lat miałam "podobną" sytuację - ginekolog zapytała:
-Współżyła pani?
A ja, mając w pamięci, że tego ranka akurat coś tam się z moim ówczesnym chłopakiem działo i myśląc, że może mieć to wpływ na przebieg badania zapytałam bezmyślnie:
-Kiedy?
Pani doktor ściągnęła okulary, spojrzała na mnie i wytłumaczyła, że nie interesuje jej częstotliwość tylko czy w ogóle, bo nie wie jak mnie badać. Tak sobie teraz myślę, że tacy lekarze mają ciekawą pracę i worek anegdot przy rodzinnych obiadach. :P

TylerDurden Odpowiedz

"Przy pierwszej okazji wyleciałam jak torpeda z jej gabinetu" - czyli co? Ona zagląda do szuflady w poszukiwaniu długopisu, a Ty bierzesz dupę w troki i rura?

unikalny002 Odpowiedz

Pierwszy raz to słowo słyszę...

Emilsa Odpowiedz

Umyj uszy

Dodaj anonimowe wyznanie