#aF8EV
Przedwczoraj mój dość rutynowy rytm życia został zaburzony niespodziewaną wizytą kumpli, która to wizyta zamieniła się w regularne pijaństwo. I to w środku tygodnia! W związku z tym, następnego dnia obudziłem się bardzo niewyspany. Udało mi się jednak odegrać mój codzienny rytuał. Wyrzuciłem śmieci, zdążyłem doczłapać na przystanek. Cały czas miałem jednak wrażenie, że coś robię nie tak. Byłem jednak zbyt nieprzytomny, aby trzeźwo wszystko przemyśleć.
W autobusie wszyscy gapili się na mnie jakoś tak dziwnie. Pewnie dlatego, że jechałem z wypełnioną śmieciami torbą na kolanach…
Spóźniłem się do pracy, bo musiałem ile sił w nogach gnać pod dom i wyjąć z kontenera na śmieci moją torbę z laptopem, drugim śniadaniem i dokumentami.
Stare, choć niewykluczone, że historia się powtórzyła.
też mi się zdarzyło iść do sklepu z workiem wypełnionym śmiecmi 👍
Mi jeszcze nigdy... Wygląda tak samo jak ze śmieciami? 😃
Po pierwszym akapicie wiedziałam, jakie będzie zakonczenie.
Historia zatoczyła kolejne koło w internecie
Czepiacie się ludzie. Jakby na świecie tylko jednej osobie zdarzyło się wyrzucić laptopa zamiast śmieci albo zesrać się w miejscu publicznym bo go dupa oszukała :P Większość takich historii zdarzyło się wielu ludziom, a nie że jest to kolejna kopia historii z internetu. Mi też kiedyś zdarzyło się wyrzucić ważne dokumenty do śmieci zamiast śmieci... tego nurkowania nigdy nie zapomnę.
No ale zjadłeś to śniadanie potem?