#aNxnx
Chorzy na nią mają niedoczynność lub nadczynność tarczycy.
Osoby chore na nadczynność mają zwykle kłopot z przytyciem, a z niedoczynnością mają kłopot ze schudnięciem.
W naszej klasie jestem ja, z niedoczynnością, i moja koleżanka z nadczynnością.
Gdy koleżanka na każdym kroku "skarży się" na swoją chorobę, na to, że nie może przytyć - wszyscy jej współczują i akceptują fakt, że już zawsze taka będzie.
Gdy ja, nie wytrzymując docinek, powiem, że przez chorobę mi trudniej schudnąć, mówią: "Ty się tu nie zasłaniaj chorobą, jesteś tak tłusta, że spokojnie się tłuszczem zasłonisz!".
Nie ma sprawiedliwości.
Masz rację,nie ma.
A szkoda.
Nie ma czegoś takiego jak sprawiedliwość to tylko iluzja którą mami się głupich, jest tylko prawo siły.Silni są królem a słabi wykonują ich polecenia. Tak działa świat a kto uważa inaczej nie zna życia
I dostaje minusy bo wierzycie w kłamstwo że istnieje sprawiedliwość,żal mi was
P.S. Szczam na wasze gówno warte minusy
O sprawiedliwość trzeba po prostu walczyć, niektórzy tą walkę przegrywają, ale to nie znaczy, że sprawiedliwości nie ma. Czasem po prostu jest za słaba, żeby wygrać z kłamstwem.
Współczuję ;-; Też choruję na Hashimoto
Na nadczynność czy niedoczynność. Ja choruje na nadczynność😒
tez mam hashimoto :/
Podpowiem, z tego da się wyjść. Akupresura stopy.Mi się udało, lekarze do dzisiaj nie wiedzą jak.
To chyba jestem jedną z nielicznych, która ma niedoczynność i kłopoty z przytyciem.
Ja choruje na noedoczynnosc lekko przytylam ale pani doktor dala mi leki by w organizmie nie zatrzymywala sie woda i mam znow swoja wage
Nadczynność, strasznie ciężko jest mi utrzymać właściwą wagę ;-;
No nie ma. Nadwaga i otyłość zawsze będą potepiane. W sumie śmieszne, kiedy za argument podaję się zdrowie. Jeśli jesteś szczupła i dużo jesz, nawet niezdrowo, to wszyscy Ci zazdroszczą i nie liczy się, że jesz niezdrowo.
Ja też choruję na Hashimoto i mam niedoczynność tarczycy. Rzeczywiście przytyłam, kiedy miałam ją zdiagnozowaną i kilka miesięcy po, ale kiedy zmieniłam lekarza i nowa pani endokrynolog dobrała mi odpowiednią dawkę leku, nie miałam problemu z powrotem do wcześniejszej wagi. Kiedy pózniej zapalenie obejmowało coraz większą cześć tarczycy, pani doktor regularnie wysyłała mnie na badania i odpowiednio zwiększała dawkę leku (zależało jej, by poziom TSH był poniżej 2, gdyż co prawda za normalny uznawany jest poziom do 4, ale u przeważającej większość zdrowych ludzi wynosi on mniej niż 2). Także chciałam zasugerować, że być może kłopoty ze schudnięciem wynikają nie tyle z samej choroby, co z tego, że nie jest właściwie leczona (oczywiście nie jestem lekarzem i nie uważam się za eksperta - zresztą każdy organizm reaguje inaczej, chciałam tylko podzielić się moim doświadczeniem, bo pomyslałam, że może akurat okaże się pomocne).
Dokładnie. Ja też mam niedoczynność i odkąd biorę leki z łatwością mogę schudnac. Może autorka się nie leczy albo po prostu ma złe leki?
Także choruje na niedoczynność lecz ja zamiast przytyć miałam np problemy z wypadaniem włosów, przesuszoną skórą etc. Dobrze dobrane leki załatwiły wszystko.
także mam niedoczynność i jestem szczupła ale jak wiadomo każdy organizm jest inny :)
Też nie jest to do końca prawdziwe. Osoby mające problemy z tarczycą mają mniej sprawną przemianę materii niż zdrowi ludzie. Stąd nawet przy dobrze dobranych lekach, odpowiedniej diecie i ćwiczeniach, można mieć kłopoty z wagą.
Mi zdiagnozowali tuż przy narodzinach. Do 2013 miałam sporą nadwagę, leki były bo były, a waga nadal rosła. W grudniu 2012 pogodziłam się z tym, że nie schudnę. Wtedy zaczęłam jeść... wręcz żreć niezdrowe jedzenie. W marcu 2013 okazało się, że... schudłam 10 kilo. Skończyło się w maju i tak łącznie spadło z 14/16 coś takiego... nie wiem czy to ironia losu czy tabletki, które do tamtej pory tylko potrzymywały pracę tarczycy...
hashimoto wiąże się tylko i wyłącznie z niedoczynnością tarczycy. choroba autoimmunologiczna związana z nadczynnością to choroba Basedowa.
dokładnie to samo chciałam napisać! hashimoto tylko przy niedoczynności
Mam ten sam problem co Ty. Od małego byłem dużo większy od rówieśników i nieasertywny, więc całą podstawówkę robiłem za obiekt kpin i żartów, a potęgował to mój inny styl ubierania się. Pod koniec podstawówy i na początku gimnazjum zacząłem się odchudzać, ale to szło tak opornie przez długi czas, aż w końcu wpadłem w zaburzenia odżywiania, z którymi żyję do dziś. Pomijając już fakt całkowicie skrzywionej psychiki i swego rodzaju "traumy" przez osoby, które mnie szkalowały i znęcały się. Te kilka lat temu schudłem dużo, ale nadal mam lekką nadwagę i od niedawna zacząłem tyć, mimo tego, że "całe życie" mam dietę. W dodatku lekarz zwiększył mi dawkę leków, a ja czuję, że one całkowicie nie pomagają. Ale co zrobisz? Nic nie zrobisz. Każdy endokrynolog przepisze ci z lenistwa euthyrox czy inne syntetyczne T4, nie zagłębiając się w powody choroby i nie lecząc jej od podstaw właśnie, bo po co? Pacjent uzależniony od leku to dochodowy pacjent.
Ja mam taką *chrup chrup* genetykę *mlask*
Cooo??
Accio, niektórzy nie mają żadnej choroby, a i tak zwalają na geny :-)
Radzę najpierw może przeczytać co to jest niedoczynność tarczycy. Przy nie leczonej niedoczynności jest spowolniony metabolizm co wiąże się z tym że wcale nie trzeba dużo jeść a z łatwością można przytyć nawet lecząc się trzeba uważać co się spożywa.
@up ale tu mowa o @Synapse a nie o autorce, jeeeez
Po zdiagnozowaniu i rozpoczęciu leczenia waga powoli wraca do normy ;) tyle ze czasami leczenie obejmuje też specjalna dietę która jest trudna do utrzymania :/ i faktem jest ze utrzymanie smukłej sylwetki (z plaskim brzuchem itd) jest trudne ale choroba nie usprawiedliwia wyglądu "możesz się tluszczem zasłonić"
Hashimoto to zapalenie tarczycy. Kazdy dobry endokrynolog Ci to powie. Oprocz tego jest niedoczynnosc i nadczynnosc.
Nie mylcie tych pojec, bo to kompletnie inne rzeczy.
PS. Wiem, co to jest, bo sama na to choruje i przez to nie moge zajsc w ciaze.
Tez choruje na hashimoto, tez mam niedoczynność. Fakt, utrzymanie prawidłowej wagi jest trudniejsze ale nie niemożliwe ;). Poczytaj trochę o zalecanej diecie, polecam też dużo ostrych przypraw i innych NATURALNYCH środków przyspieszajacych metabolizm.
Hashimoto! Ogarnijcie stronę internetową fundacji "Jak motyl"! trzeba walczyć, można być sczupłą z niedoczynnością - serio, jestem przykładem. Ale to jest bardzo ciężka walka, chociaż warto! nie poddawajcie się!