#aVUp1

Wracam sobie spokojnie od znajomka. Godziny wieczorne, weekend. Po browarku, albo kilku, taki stan, że czuje się procenty we krwi, ale nie jest się totalnie naprutym, żeby się zataczać i tracić równowagę. Skorzystałem ze skrótu prowadzącego koło dwóch domków jednorodzinnych, ogrodzonych. Przechodząc koło jednego z nich widzę za ogrodzeniem psiaka. Owczarek niemiecki, ale młody, taki już nie szczeniak, a jeszcze nie w pełni wyrośnięty pies. Przystaję, by się przyjrzeć. Piesek dwa razy do mnie szczeknął. Nie był wkurzony ani nic, tak sobie zagadał. Ja niewiele myśląc odpowiedziałem "Bark !, bark!, szczek, szczek, miauuuu" (po kociemu). Pies na mnie popatrzył, przekręcił głowę, odwrócił się i odszedł. Dopiero teraz zauważyłem, że obok koło takiego drzewo-krzewu stała jakaś kobieta z sekatorem i toto przycinała. A raczej stała z sekatorem podniesionym do drzewka i wyrazem dużeeeeego zdziwienia na twarzy widokiem jak "rozmawiam" z jej psem. Powiedziałem: "Dzień dobry. Witałem się z kumplem".

Dopiero w tym momencie załapałem, jak dziwnie to musiało zabrzmieć. Zwiałem. Od dwóch lat tamtędy nie chodzę na wszelki wypadek.
wolves Odpowiedz

Nie jakiś wielki przypał, żeby unikać tego miejsca przez dwa lata XD

Ookami Odpowiedz

Minus za to że od dwóch lat omijasz kumpla

TylerDurden

A on biedny nawet nie ma do kogo pyska otworzyć... 😢

fenomenc Odpowiedz

Rozwalilo mnie ,,"miauuuu" (po kociemu)" xD

bogusha

Mi pomogło, bo nie rozumiałem sensu zdania w psim języku, a tu taki przeskok 😂

Froya Odpowiedz

Ja tam lubię świrów gadających do psów :D

Edy1234 Odpowiedz

Trzeba było jeszcze "muuu, muuu" , "ćwir, ćwir" , "ihaaaa" i " beeeeee" ;)

Igraszka

Do "beeee" to za mało wypił

Edy1234

@Igraszka. Prawdopodobnie;)

Ranu Odpowiedz

To urocze :D

Dodaj anonimowe wyznanie