#ap9Cr
Początkowo próbowałyśmy po prostu na nich nie patrzeć. Ale z każdą chwilą typki zbliżały się do nas. W końcu stało się jasne, że będą próbowali tak długo, aż się poddamy. Ocierali się na nasze biodra, chwytali za ręce. Pytali nas, czy fajnie się bawimy, czy mamy ochotę się czegoś napić.
Zbiłyśmy się w grupkę i zaczęłyśmy rozważać wyjście po angielsku, najlepiej wtedy, gdy ci kolesie się odwrócą (mogli za nami przecież wyjść i coś nam zrobić). I kiedy już kończyłyśmy omawiać nasz plan, większy facet złapał jedną z koleżanek w pasie i docisnął do siebie. Pisnęła spanikowana, resztę dziewczyn jakby zamurowało, a ja zrobiłam jedyne, co przyszło mi do głowy.
Skoczyłam na niego i wrzasnęłam po niemiecku:
- Wesołych świąt dla ciebie i całej twojej rodziny!
Nie mam pojęcia dlaczego to powiedziałam, ale efekt był natychmiastowy. Faceci zrobili wielkie oczy, a my z prędkością dźwięku zwiałyśmy w stronę wyjścia.
To był ten jeden raz, kiedy język niemiecki na coś mi się przydał.
Ja też bym zrobiła wielkie oczy na taki okrzyk, niezależnie w jakim języku byś to wykrzyczała.
Ja mówię na taki męski wzrok - sperma w oczach :D
Az muszę to zapamiętać 😂😂😂
Gdy mi zdarza się sytuacja z nachalnym typem w klubie to idę do ochrony i zgłaszam problem - reakcja natychmiastowa. Rozmawiają sobie z delikwentem i mam spokój. A jeśli ktoś mnie obłapia to mówię wprost - przestań albo dostaniesz z liścia. Jak nie dociera i sytuacja się powtarza - walę z liścia. Kobiety, nie bójmy się reagować wprost i komunikować, ze pewne zachowania nam nie odpowiadają. Musi buc jasny przekaz - "nie pasuje mi to co robisz, przestań".
*musi BYĆ jasny przekaz oczywiście🙂
Ja zwykle mówie, że czekam na brata i jego kolegów, opowiadam o nim, pokazuje zdjęcia (typ korposzczuraa, ale i tak działa)… zawsze też można „odebrać” telefon :) czasami wychodze, bo brat na mnie czeka przed klubem lub w innym lokalu, jeszcze żaden pan nie chciał mi towarzyszyć… Inna sprawa, że upewniam się, że brat lub jakiś inny kolega jest rzeczywiście gdzieś w pobliżu
Bo język niemiecki jest stworzony do takich sytuacji.
Ciekawostka: wystarczy dodać przed dowolne niemieckie słowo literę i dwie cyfry, aby niemal przekonać kogoś, że mówimy o nazwie broni
T-69 MEERSCHWEINCHEN
M-14 SCHMETTERLING
Akurat byl prototyp (lub produkcja tez, nie pamietam juz dokladnie) z podnazwa Schmetterling :)
Henschel Hs 117 Schmetterling (Motyl) – kierowany dwustopniowy pocisk rakietowy ziemia-powietrze.
Deutsch ist eine so schöne Sprache. Der einfachste Satz klingt wie eine Ordnung.
Poddaje się !
brzmi jak groźba :P
Chyba wie eine Drohung 😁
@Awtroil
du hast recht :D
Po niemiecku to wszystko brzmi jak rozkaz rozstrzelania.
To jest przerażające, że takie zachowanie ze strony oblechów jest tak powszechne, że w komentarzach pełno dziewczyn, a nawet żadna nie zwróci na to uwagi.
A potem "nie, nie, kultura gwałtu to wymysł feministek".
Wiem, że wszyscy skupili się po prostu na humorystycznym aspekcie tej historii, ale...
Hatesmog, racja. Dlatego kobiety nie mogą się bać bronić. A my jesteśmy tak głupio wychowane, że jak, mam krzyczeć, zwracać na siebie uwagę, wstydzę się. Nóż mi się w kieszeni otwiera...
Mnie spotkała taka sytuacja. Złapałam rękę tego chłopaka i powiedziałam żeby przestał, bo mi to przeszkadza. Nie przestał... dostał z liścia.
Otóż to!!!
Serio tak ciężko powiedzieć żeby ktoś się odwalił? Musicie jakoś reagować bo inaczej facet myśli że tylko zgrywacie niedostępna a się wam podoba. Inna sprawa że reakcja powinna być adekwatna do sytuacji. Widziałem jak w kolejce przy barze podchmielony koleś zagadam do dziewczyny a ta się odwróciła odepchnela go na odległość wyciągnięte ręki i krzyknęła "nie życzę sobie byś naruszał moja przestrzeń osobista". Wyglądało to dziwnie i w sumie większość osób ja obsmialo bo wyglądało jak z filmu instruktażowego dla feministek. A gość nie zagadal niczego głupiego. W sumie nawet jej nie podrywał.
Pierwszy raz od dawna zaśmiałem się czytając wyznanie
Bo po niemiecku nawet życzenia świąteczne brzmią jak rozkaz rozstrzelania...