Od paru lat mieszkam i pracuje w UK. Tydzień temu przyszedł czas by zmienić samochód na większy, wiec zacząłem przeglądać jakże rozwinięty tutaj rynek aut używanych. Miałem kilka opcji, kilka marek. Wybór padł na szwedzką markę. Przyjeżdżam w poniedziałek do pracy nowym autem i słyszę, że nasz manager miał takie auto parę lat temu i miał z nim problemy. Żartobliwie mówiąc, jego samochód stał więcej u mechanika, niż rzeczywiście jeździł.
Dziś przyjeżdża manager patrzy i mówi do mnie , że to ten sam samochód który on miał 4 lata temu.
Mam nadzieję, że najgorsze dni ma już za sobą..
Dodaj anonimowe wyznanie
Ups...
To miejmy nadzieję że przez 4 lata pech na to auto minął
Chyba nie minął skoro ktoś chciał się pozbyć...
A w ogłoszeniu" Pierwszy właściciel, 50 tys na liczniku..." :D a tak serio to mam nadzieję ze wszystko jest OK :)
może już swoje wystal ..;-).
zabierz mnie do UK, a jak się zepsuje,to Ci bd naprawiać :-P
Docierał się! Teraz już będzie dobrze! :D
Może poprzedni właściciel nie był dla niego zbyt dobry.
współćzuję!
Skoro ktoś je chciał sprzedać to nie chce Cię straszyć... Ale chyba zle dni nie minęły ?
Aha, czyli swojego telefonu nie sprzedasz jak kupisz sobie/dostaniesz nowy a jedynie wtedy jak się będzie psuł?
Czy tylko ja gdy widzę gdzieś UK to od razu myślę Ukraina?