#be9H9

Wakacje, upał, szał rozpalonych ciał.

Spędziłem leniwe, ale dosyć namiętne popołudnie z damą mego serca. Czekamy na autobus, który zawiezie nas do wioski, gdzie moja królewna ma zamek. Ja rycerz chcę ją tylko odprowadzić, po czym szybciutko wrócić na obfitą biesiadę do domu. Przyjeżdża, u kierowcy kupujemy bilet. W autobusie jest kilka osób, rozmawiamy głośno i swobodnie. Żartujemy pikantnie, tulimy się. Mówię głośno coś w stylu: "rodziców nie ma w domu, szykuj się...".

Wysiadamy, odprowadzam ją jak należy po czym pędzę na autobus, który zatoczył pętlę i teraz ma mnie zawieźć z powrotem... Minęło pół godziny od ostatniego spotkania z kierowcą. Kupuję bilet, kierowca wydając resztę, patrzy na mnie smutno i rzuca: "Co tak szybko? Jej rodzice jednak byli w domu?".
lucyfer Odpowiedz

Głośne PIKANTNE rozmowy to jedno - owszem, drażni, ale ostatnio jechałem autobusem komunikacji miejskiej na siedzeniu typu FACE TO FACE. Przede mną siedziała para [ok. 30-tki], która najpierw ostentacyjnie się przytulała - spoko..., ale później zaczęli się LIZAĆ - ogólnie nie lubię tego określenia, ale tak właśnie było - perfidnie się lizali. Mało tego, w pewnym momencie facet objął dziewczynę tak, że ręce miał na jej piersiach. I jechali tak wtulając się, a on ściskając piersi. Co jakiś czas obdarzali się czułym "pocałunkiem". W końcu poirytowany spytałem ich, czy nie wytrzymają tych kilkunastu minut jazdy i będą mogli dokończyć to za zamkniętymi drzwiami. Usłyszałem tylko - spier*dalaj złamasie, nie musisz się gapić.
I żeby było jasne: mam narzeczoną, nie byłem zazdrosny, że ONI MOGĄ, A JA NIE-FOREVER ALONE, ale według mnie to brak ogłady i brak szacunku do innych pasażerów.

Bezubez

Przypomina mi się podobna scena. Na zwróconą uwagę, koleś rzucił "Co, zazdrość ci złamasie?". Na co facet spokojnie - nie, ale jak na was patrzę to obawiam się że pawia puszczę.

bojakniemytokto Odpowiedz

Niesmaczne są takie głośne rozmowy zakochanych. ?

cane

E tam, czasami lepsze takie rozmowy zakochanych od wzajemnego wskakiwania sobie do gardeł [bo całowaniem tego nie nazwę]...

bojakniemytokto

też prawdą ;d

luj

"najruchliwszych" ?

ForeverYoung

Co tam, wczoraj widziałam spacerującą parę. On miał rękę w jej spodniach. Nie trzymał jej za tyłek, nie miał ręki w jej tylnej kieszeni, tylko w spodniach.

olka123 Odpowiedz

"Dama mego serca... Królewna..." ❤ btw czo ten kierowca szpieg ?

kanalia Odpowiedz

To leniwe, czy namiętne?
Bo nie da się być pełnym pasji, opanowanym gwałtownym uczuciem, pełnym pożądania... na lenia.
;-)

locoman Odpowiedz

Typowy pan Kaziu z busa :)

Dodaj anonimowe wyznanie