#bi9PK

Mój dziadek ma 89 lat i Alzheimera, niczego nie pamięta, nawet tego, że jego jedyny syn, a mój tato, nie żyje. Ale są takie chwile, kiedy ma przebłyski i pyta o Janka, kiedy go odwiedzi. Wtedy babcia dzwoni po syna sąsiadki, kolegę taty, aby uszczęśliwić dziadka synem.
Hvafaen Odpowiedz

Skoro to czyni go szczęśliwym, to nie ma sensu go dołować. Mam nadzieję, że swoje ostatnie dni spędzi w dobrej atmosferze.

Naftalen Odpowiedz

Mocne

sostysiacawsi Odpowiedz

Dobra, skoro to go uszczęśliwia, a sam syn sąsiadki też się na to zgadza, to ok.
Ale skoro dziadek nie pamięta, że jego syn nie żyje, to w pytaniach o to, kiedy go odwiedzi, nie widzę żadnych przebłysków, bo to nadal sprowadza się do tego, że nie pamięta o śmierci syna.

dobrytoransu

@sostysiacawsi tu raczej chodzi o to, ze w ogolr sobir przypomina, ze ma syna

ohlala Odpowiedz

Z tego, co słyszałam, sporo osób tak robi, jeśli ma możliwość. I dobrze, bo mówienie prawdy nie ma absolutnie żadnego sensu. Ogólnie przykra sprawa.

Dragomir

I tak by zaraz zapomniał.

ohlala

@Dragomir

Właśnie o to chodzi. To taka trochę tortura.

Dragomir

@Ohlala, nie wiem czy tylko mi się tak zdaję, czy te Twoje dwa komentarze wykluczają się nawzajem? Jak napiszesz trzeci to przeważy szalę na którąś stronę :)

ohlala

Może nie było to jasne. Chodzi mi o to, że stałe przypominanie komuś o czymś tak przykrym podpada pod torturę.

Dragomir

O której zapomni najpewniej za dwie godziny. A ktoś kto mu przypomina, jeśli ten syn był bliską osobą dla tego kogoś, ma jeszcze gorzej.

Ogólnie opiekowanie się osobami niepełnosprawnymi, a szczególnie niepełnosprawnymi umysłowo potrafi tak styrać psychicznie, że głowa mała.

Ciężki temat i nie, żadne tortury (uwielbiam te lewicowo brzmiące nadinterpretacje rzeczywistości). Opierdziel to opierdziel a nie mobbing (jeśli nie jest za antypatię). Klaps to klaps a nie przemoc (jeśli nie jest z powodu bo rodzic ma zły humor), a spojrzenie to nie molestowanie. Tak samo zagwizdanie czy "ale bym cię..." (wiadomo, każdy jest najlepszym kochankiem) to obcesowe, nieraz chamskie zachowanie ale nie molestowanie a tym bardziej gwałt (w myśl zasady, że od tego są gały żeby się patrzały, ale z łapami z daleka jak druga osoba nie chce). Doszło już do takich absurdów, że czarny nigdy nie ma zarzutu o rasizm, mimo że dokona przestępstwa w którym ucierpią biali ale odwrotnie już wiadomo, że to biały rasista i naziol prześladuje biednego negra. Chore czasy, ale niestety nie ma widoków na poprawę, odkąd powołano do życia mityczną instytucję, której nikt nigdy nie widział, pod nazwą "opinia publiczna". Ja też jestem częścią publiki i nikt mnie o opinię nie pyta :)

Pers

Oblej się prawie wrzątkiem żeby nie uszkodzić nerwów, ale żeby sprawić sobie ogromny ból, odczekaj aż przestanie boleć i zrób to znowu ;)

Dragomir

Tak, bo ktoś albo nigdy nie da klapsa rozwydrzonemu złośliwemu dzieciakowi, albo go tłucze hobbystycznie tak dla sportu, najlepiej ze 3 razy dziennie. Dobrze że nie ma kar za brak wyobraźni, bo byś bulił.

ohlala

@Dragomir

Czy to, że ktoś zaraz zapomni, oznacza, że możemy go torturować? Nie. Przedstawianie kogoś jako syna nie ma negatywnego wpływu na chorego, wywołuje za to pozytywne emocje.

Myślałam, że może raz napisałeś coś normalnego, ale jednak nie, dalej jesteś idiotycznym trollem.

TrzyPingwiny

Tak, Dragomir, klaps to przemoc. Dałbyś klapsa koledze z pracy lub swojemu pracownikowi, bo zrobił coś źle, zachował się nieodpowiednio? No nie, więc nie pie*dol, że klaps to nie przemoc, bo to jest przemoc.

Tak, gadanie rezusow o tym, czego to by nie robili z kobietą to jest molestowanie. Komentowanie urody kobiety w niewybredny sposób to też molestowanie. Weź się postaw na miejscu kobiety, która jest skazana na słuchanie komentarzy o tym, co taki tępy seba by robił z jej ciałem, gdzie by wkładał swoje oblesne łapska lub zapuszczonego ch*ja. Molestowanie to nie tylko obmacywanie.

Z rasizmem należy Ci przyznać rację, bo wg obecnych standardów czarny nigdy nie jest rasistą, choc tak naprawdę co drugi czarnoskóry nienawidzi białych, a z kolei każde negatywne zachowanie białego względem czarnego to rasizm, nawet jeśli nie ma to żadnego związku z niechęcią do czarnych.

Jeśli przełożony używa swojej pozycji by gnebic pracownika, to tak, jest to mobbing. Oczywiście, że nie będzie nim normalne zwrócenie uwagi, gdy pracownik rzeczywiście popełnił błąd. Tylko że uwagę można zwrócić w cywilizowany sposób, a można to też robić tak, by zrownac pracownika z ziemią. No i błędy można też wyszukiwać na siłę, byleby mieć pretekst do zjechania pracownika.

Ohlala ma rację, to są tortury. One nie muszą polegać tylko na zadawaniu bólu fizycznego.

Dodaj anonimowe wyznanie