#c5Py6
Pewnego dnia mama obwieściła mi i siostrze (mieliśmy 5-6 lat), że tato kupił nam kolorowy telewizor i na dniach do nas dotrze paczką (tato mieszkał i nadal mieszka w Niemczech). My, podniecone dzieciaki po usłyszeniu tej nowiny, rozmawialiśmy nonstop o swoich wyobrażeniach na temat tegoż telewizora. Z niecierpliwością oczekiwaliśmy dnia, w którym do nas dotrze.
I oto nadszedł upragniony dzień. Na środku pokoju stała wielka paczka, którą mama zaczęła rozpakowywać. Z wypiekami na twarzy śledziliśmy każdy jej ruch. Najpierw wyjęła czarny, duży koc, którym tato owinął telewizor. Po chwili nasz entuzjazm opadł i pojawiło się wielkie rozczarowanie. Mama wyciągnęła z pudła wielki telewizor Toshiba z czarną obudową.
Z wielkim zawodem w głosie krzyknęliśmy chórem: "Przecież miał być kolorowy!" i w ryk. Mama jeszcze długo musiała nam tłumaczyć, że mówiąc kolorowy mieli na myśli kolorowy obraz w telewizorze.
Jak byłam mała, mój tata często wspominał czasy swojej młodości, kiedy to telewizory były tylko czarno-białe. My mieliśmy telewizor z kolorowym ekranem, ale w czarno-białej obudowie. Zawsze się z nim kłóciłam, że przecież też mamy czarno-biały telewizor. :D
Tego się nie spodziewałem :D
Tata mi opowiadał, że jak był mały i z bratem oglądał telewizję usłyszeli, że transmisja jakiegoś tam programu będzie nadawana w kolorze. Gdy się zaczął wpadli w panikę i myśleli, ze popsuli telewizor bo obraz był nadal czarno biały :D Oczywiście z winy posiadanego sprzętu, nie ich ;)
Haha. Ja myślałem, że wy myślałyście, że będzie telewizor z kolorowym wyświetlaczem, a tata kupił czarno-biały z kolorową obudową :)
tak sie zawiodłyscie :( :P