#cVzXw

Historia miała miejsce gdy miałam 12 lat. Podstawówka. Mieszkałam w małej wsi, wszyscy się znali, plotkowali itd. Społeczeństwo był no cóż... lekko zacofane i stereotypowe. Jak to w małych wsiach bywa. Wielką sensacją było pojawienie się nowej rodziny w naszej okolicy. Córka nowych sąsiadów zaczęła chodzić ze mną do klasy.

Jestem osobą koleżeńską i szybko zakolegowałam się z NOWĄ. Miała jeden wielki sekret, którym się podzieliła na początku tylko ze mną - była innego wyznania niż my. Dla mnie nie było to nic strasznego, bo rodzice zawsze uczyli mnie, że trzeba być tolerancyjnym itd. Ale niestety rodzice moich znajomych myśleli bardzo stereotypowo. Gdy dowiedzieli się o jej wyznaniu kazali dzieciom się od niej odciąć. Mnie to bardzo denerwowało i czasem nawet na siłę próbowałam wprowadzić ją do mojego towarzystwa. Tutaj zaznaczam że moje towarzystwo owszem, traktowało ją jak powietrze itd, ale nigdy nie przezywało ani nic z tych rzeczy... Ale wróćmy do tematu.

Pewnego dnia poczułam się źle podczas lekcji wf i poszłam do szatni. Tam przyłapałam NOWĄ na kradzieży pieniędzy mojej przyjaciółki. Ona powiedziała mi że to na jedzenie, więc przemilczałam sprawę... Sytuacja powtórzyła się jednak jeszcze 2 razy. Pomimo iż nawet przynosiłam jej kanapki z domu bo myślałam że chodzi głodna. Powiedziałam więc to moim koleżankom, co bardzo je oburzyło i zaczęły ją śledzić. Jak można się domyślić one także przyłapały ją na kradzieży. Powiedziały jej że jeżeli nie odda im pieniędzy oraz rzeczy (jednej z moich koleżanek ukradła pierścionek) to powiedzą wychowawcy.

Co zrobiła ONA? pobiegła pierwsza do wychowawcy, nagadała mu, że my ją przezywamy ze względu na wiarę, nazywamy "złodziejem" itd. A jako przywódcę tych oszczerstw wskazała... MNIE. Na nic były moje wyjaśnienia i moich koleżanek, no bo przecież łatwiej uwierzyć potencjalnej "ofierze" niż grupie...

Zostało mi obniżone zachowanie, wezwani rodzice, bałam się potem pokazać rodzinie moje świadectwo... Mam traumę do końca życia. Za każdym razem gdy widzę gdzieś tego wychowawcę zastanawiam się dlaczego nie chciał dojść dojść do sedna sprawy, sprawdzić co i jak. Nie, on od razu wydał wyrok. Może mogłam postąpić inaczej, może nie musiałam mówić koleżankom, może najpierw trzeba było powiedzieć wychowawcy... ale ja byłam tylko dzieckiem, które było przytłoczone tą sytuacją.

Może mój dawny wychowawca lub ONA to przeczytają i dojdzie do nich jak ona swoim kłamstwem i on swoją stronnością doprowadzili do tego że przestałam wierzyć w ludzi i w sprawiedliwość.
Kierkaa Odpowiedz

Ale się we mnie gotuje, jak słyszę o takich sytuacjach, w których wierzą kłamcom >.<

KCelej

Ostatnio pobiła mnie osoba, która znęca się nade mną od 5 lat (oraz zwyzywał moją rodzinę, ale to takie teksty, których nie warto cytować), a chodzi że mną do klasy od 8 lat... Mimo, że on nie miał ani draśnięcia, a ja przez 2 dni nie mogłem pójść do szkoły, ani nigdzie, to on wyszedł na niewiniątko, bo powiedział, że "porwałem mu bluzkę" (nie zrobiłem tego, ani nie wiem dlaczego była porwana, może sam se rozdarł, żeby mieć "dowód"). Ja byłem tym złym także dlatego, że jego przygłupi koledzy wystawili się za nim. (Przy okazji: jestem pacyfistą i nikogo nie obrażam, bo tak mnie wychowano) Teraz jemu to uszło na sucho, a ja muszę przez niego chodzić do psychologa i socjoterapełty. I gdzie tu sprawiedliwość?!

^prawdziwa historia na rozgrzanie w zimowy dzień\wieczór :'D

GallusAnonymus

Pacyfizm pacyfizmem ale w obronie własnej strzelić mu ze trzy szybkie nie zaszkodzi... :)

gdziejestmojsos

Socjoterapeuty...

KCelej

Pisałem szybko bo długi komentarz

gdziejestmojsos

Nie zwalnia Cie to jednak z obowiązku poprawnej pisowni. Pozdrawiam ?

perseusz1917 Odpowiedz

to wszystko przez poprawność polityczną i źle rozumiana tolerancję to samo jest z rasizmem jak powiem do białego "ty jebany białasie" to nic się nie stanie ale jak już do czarnego powiem "ty jebany czarnuchu" to od razu wielka afera bo rasizm. Kiedyś problemem był brak tolerancji teraz problemem jest jej przesadzona forma.

gdziejestmojsos

Dalej definicja słowa "rasizm" jest źle rozumiana i źle tłumaczona. "Prawdziwy" rasista właśnie akceptuje inne rasy ale pragnie z nimi walczyć nie tylko fizycznie oczywiście, ale intelektualnie też. Poza tym żydzi i czarnuchy przyjeżdżają do Polski i z racji tego, że są obcy dostają większy socjal od Polaka, ale Polski rząd jest głupi bo w ten sposób dyskryminuje sam siebie i cały naród.

samwieszkto

Rozumiem o co ci chodzi, ale prrzykład podałeś nie najlepszy, bo zwracanie się do kogoś "białasie/ czarnuchu" definiuje tego człowieka przez kolor jego skóry. Wiem, że mój komentarz może zostać odebrany jak skrajność w drugą stronę, chodzi mi tylko o to, że kolor skóry nic nie zmienia i mówienie na kogoś w ten sposób pokazuje, że dla ciebie jednak rasa się liczy, a tak przecież nie jest. Ale też prawda, że jak odmiennym osobom coś się zarzuca, nawet słusznie, to odrazu biadolenie, że nikt ich nie toleruje i wszyscy są rasistami :v

K2002 Odpowiedz

Miałam podobną sytuację tylko, że z dziewczynką biedniejszą. Wszyscy na początku ciepło ją przyjeli. Jednak kiedy okazało się, że prawdopodobnie nie przejdzie do następnej klasy dużo osób chciało jej pomóc poprawić oceny.. Byłam jedną z tych wspaniałych koleżanek. Wszystkim odmawiała i mówiła, że sobie poradzi. Jednak to się nie stało. Pod koniec roku kiedy wychowawca zapytał jej czemu ma takie niskie stopnie odpowiedziała, że : "Nikt nie chciał jej pomóc w nauce, a nawet się z niej śmieliśmy. A JA przed kartkówkami " zle jej podpowiadałam, i mieszałam w głowie" co było całkowicie wyssane z palca. Jednak mi nauczycielka najpierw wstawiła uwage. A pózniej jak poskarżyłam się rodzicom.. Wychowawczyni natychmiastowo wymazała uwage.. Jednak nadal zle na mnie patrzyła.. No nic. Life is brutal :(

Baranmen Odpowiedz

No patrzcie jaka smarkula :D

NellieLestrange Odpowiedz

Współczuję :(

Castiel Odpowiedz

To przykre jak w tych czasach nietolerancja ludzi innej wiary zamieniła się w przesadną tolerancję i hipokryzję. :(

AddGleek Odpowiedz

Wiesz, ludzie jacy są tacy są. Też ostatnio padłem ofiarą kłamstwa u wychowawczyni, tylko że strony katechetki - i też miałem zero tłumaczeń, cała wina na mnie.

Ciastko Odpowiedz

Przez właśnie takich jak ta dziewczyna tracę wiarę w ludzkość -.-

rudas Odpowiedz

Tolerancja powinna być nietolerancyjna wobec tolerancji, tyle w temacie.

78FS Odpowiedz

Ile ja wycierpiałam przez takie debilki jak ta innego wyznania z tej historii.
Powiem wprost: Przez bycie kłamcą "rzuciła swój życia los na stos".
Czy ona wie w ogóle, co dzieci takie jak ja, w sensie wyalienowane, przeżywają???!!! Nikt mnie nie słucha, a ja kłamcą nie jestem!

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie