Gdy dziś rano zadzwonił budzik, moja dziewczyna stwierdziła, że "nie da rady, musi dalej spać". Wiecie co zrobiła? Wzięła do autobusu poduszkę oraz maskę na oczy do spania. Poszła spać i ustawiła sobie budzik, by zadzwonił przed przystankiem, na którym wysiada. Uznała, że nie będzie się przejmować spojrzeniami ludzi, „w końcu i tak będzie spać”.
Przyznam, że trochę zazdroszczę jej tej beztroski.
Dodaj anonimowe wyznanie
No i bardzo dobre nastawienie.
Niech każdy pilnuje siebie i życie na tym świecie będzie lepsze 😄
Powiedz to samo ofierze napadu/gwałtu/osobie mającej atak serca...
Widać, nie rozumiesz co chciałam przekazać.
Pilnowanie siebie nie wyklucza człowieczeństwa.
To, że ktoś nie sugeruje innym jak mają żyć, nie znaczy, że będzie znieczulony na innych krzywdę.
Szanujmy się nawzajem.
@Fioletowe - gdzie ty byś miało wyjechać?
@majer jak to mówi mój tata do Honolulu małpy straszyć
@fioletowe - masz ty fantazję. Lubię takie pisanie w stylu utarczek rodem z 3 klasy podstawowej. Martwią mnie tylko te twoje fiksacje w temacie pedofilii i homoseksualizmu które prezentowałeś wcześniej. A, i z tym Dubajem uważaj, bo wielu ludzi ma bardzo złe skojarzenia z polkami w Dubaju ;).
Na mnie wszelkie środki transportu działają jak najlepsze środki nasenne - poduszka i opaska są zbędne ;)
Na mnie wszystko oprócz tramwajów, może za mało szumią i bujają. Jedyna rzecz w jaką się musiałam wyposażyć do spania w autobusie to zegarek-budzik który wibruje o określonej porze. Kupiłam po tym jak obudziłam się zjeżdżając do zajezdni (kierowca nie był zadowolony)
Raz zasnęłam na stojąco w autobusie, obudziło mnie to, że zaryłam dziobem w kabinę kierowcy😁
Obudziła się bez portfela, torebki i komórk, 5 przystanków po tym na którym miała wysiąść...
Jeżdżę publicznymi środkami transportu od 12 lat, regularnie codziennie od siedmiu. I zawsze śpię :D (Raz, że taki rodzaj ruchu mnie usypia, dwa, pozostałość po naprawdę paskudnej chorobie lokomocyjnej, gdzie zielona robiłam się już na sam widok autobusu i jedynym rozwiązaniem poza lekami był sen.) Nigdy jeszcze nie przespałam przystanku i nigdy mnie jeszcze nikt nie skroił, mimo że czasem komórkę trzymam na widoku w ręce... Więc bez przesady.
Się nie zdziw się, bo zawsze musi być ten pierwszy raz, zwłaszcza jeśli ktoś tak kusi los.
@MarilynManson696
No się nie zdziwię, dziękuję bardzo za dbanie o moje zdziwienie. Tylko takie gadanie, "że pierwszy raz być musi" to zakrawa na paranoję. Bo wcale nie musi.
Oczywiście, że nie musi ;) Jednak jest duże prawdopodobieństwo, skoro tak beztrosko do tego podchodzisz. Zawsze lepiej się zabezpieczać (no chyba, że tak bardzo ufasz obcym ludziom), chociażby schować telefon..
Ja jej zazdroszczę miejsca siedzącego w autobusie z rana heh
Tez bym tak chciala, ale kompletnie nie potrafie zasnac w miejscach innych niz dom, a nawet jesli by mi sie udalo, to zapewne obudzilby mnie kierowca na koncu trasy. W sumie raz mi sie tak zdarzylo.
Kierowca obudził cię w domu na końcu trasy? Bo przecież nie w autobusie, skoro kompletnie nie umiesz zasnąc w miejscach innych niż dom.
@Nalli Tak. Zasnelam w domu, potem ktos zaniosl mnie do autobusu i kierowca na koncu trasy z powrotem odnoosl mnie do lozka. Dokladnie tak bylo.
Przecież napisałas, że kierowca cię obudził, to po co miał cię odnosić.
Duży kaptur może być jednocześnie poduszką i opaską na oczy, a jednocześnie chroni przed ciekawskimi spojrzeniami gdybyś np. zasnął na popielniczkę.
Uwielbiam takich ludzi i zazdroszczę, że nie przejmują się opiniami innych :D
Przez 3 lata liceum dojeżdżałam 30 min do szkoły i zawsze spałam. W sumie godzina snu dodatkowo :D
Zazdroszczę, ja dużo jeżdżę służbowo, często jako pasażer i nie potrafię zasnąć w aucie. Poduszki, kocyk, pluszowe misie nie pomagają. 8 godzinna trasa od 3 rano prosto na spotkanie i ani minuty snu.