#dvRnO
Zapomniałam o tym, ale kilka dni później wychodząc na uczelnię przypomniałam sobie. Wygrzebałam go gdzieś z dna szafy i wrzuciłam do torby. Chciałam go zostawić w samochodzie, ale wyleciało mi to z głowy i zupełnie o nim zapomniałam.
Na wykład przyszłam nieco spóźniona, torbę rzuciłam na krzesło obok i zaczęłam słuchać wykładowcy. Nieco mi jednak przeszkadzało dziwne brzęczenie. Najpierw pomyślałam, że to projektor, potem że może wentylacja. Dopiero po paru chwilach skojarzyłam, że dźwięk dobiega z mojej torby! KUR*A! Ten wibrator był bardzo hałaśliwy, a jeszcze tam była garść drobniaków i klucze od samochodu, które potęgowały jazgot. W popłochu zaczęłam przeszukiwać torbę, chcąc cholerstwo wyłączyć, zanim ktoś zwróci uwagę, ale oczywiście było już za późno. Sporo twarzy było skierowanych w moją stronę, w niektórych spojrzeniach widziałam, że wiedzą co to jest ale jeszcze patrzą aby się upewnić… Panika, z którą przetrząsałam torbę i czerwona jak burak twarz na pewno niestety nie pozostawiły im wątpliwości.
Trzeba było powiedzieć, że telefon dzwoni. 😅
nie zastanawiałaś się po co ten wibrator twojemu chłopakowi? może to taki nowoczesny chłopak coś ala grodzki