#e27FB
Miałam do przejechania ze trzy przystanki, dlatego usiadłam blisko drzwi, naprzeciwko młodego chłopaka. Ów dżentelmen uznał, iż idealnym zajęciem dla zabicia czasu będzie wyciskanie sobie ropnych krost z twarzy. Może przebolałabym to, gdyby nie fakt, że rozgniatał swoje "zdobycze" między paznokciami i zjadał.
Zwymiotowałam gościowi na kolana, po czym uciekłam z autobusu.
Współczuję kierowcy, bo musiał dojechać z moimi wymiocinami do zajezdni. Chłopaka mi nie żal.
Chłopak pewnie nawet nie zauważył.
Zeskrobal paznokciami i zjadł
@Fioletowa93, do Ciebie jakimś trafem rymuje się "krowa", a jednak nikt nic nie mówił :)
Wzruszające, naprawde :)
Ym byłam głodna ale już chyba nie jestem
Dla mnie bardziej obleśne było by w tej sytuacji to że ktoś wymiotuje w busie... fujka
A wystarczyło zmienić miejsce.
Ale wy wszyscy jesteście delikatni... Nikt z was nigdy nie widział kogoś wciskającego i zjadającego własne pryszcze? A nawet jeśli, to nie jest powód do wymiotowania.
Jakos mnie nie obrzydzilo.
Mocne! Cieszę się, że w czasie czytania nic nie jadłam.
Nie mogę tego samego powiedzieć...
Zapomnialamhasla a co? Slabe?
Może kierowca nie zdążył posprzątać, bo zapewne ów chłopak uznał Twoje wymiociny za kolejny przysmak wart degustacji
Dobre. Macie więcej takich historii? Poczytałbym przy jedzeniu
Najbardziej obrzydliwa rzecz jaką przeczytałam w tym roku. Ciężko mnie obrzydzić, ale to... fuuj
A grzybica sprzed kilku dni? :D