Mając 10 lat, moja siostra zapytała się mnie, czy chcę mieć dużo oryginalnych i fajnych ciuchów. Ja nie zastanawiając się, odrazu byłam na tak. Przed blokiem stał kontener z Czerwonym Krzyżem, powiedziała mi, że muszę tylko wejść do kontenera, dodając, że ona się nie zmieści. A ja głupia dałam się namówić. Wrzuciła mnie tam w taki sam sposób, jak wrzuca sie ubrania. Gdy tam wleciałam, było ciemno. Okazało się, że kontener był akurat pusty. Prosiłam ją o pomoc. aby mnie wyciągnęła, ale ona uciekła do domu. Nigdy jej tego nie zapomnę :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Wyobrażam sobie miny osób przechodzących obok kontenera z którego dochodzą okrzyki: POMOCY! RATUUUUNKU! i szlochanie.
A takie tam dziecko z drugiej ręki.
Kochana siostrzyczka :p Kto cię uratował z opresji? ;D
Chłopak, z którym właśnie autorka wzięła ślub :)
So romantic ????
W stylu: poznanie w kontenerze
How i met your mother xD
- ooo ktoś wyrzucił całkiem sprawna dziewczynę, wezmę do domu, umyje i bedzie moja
Jak zwykle wyznanie kończy się w kluczowym momencie hahah
Fajny Nick ??
Dzięki :P
Hahahaha zło wcielone :D Ile tam siedziałaś? :p
Sobie wyobrazilem jak ktoś nagle by wrzucał ubrania do tego pojemnika :D
Taaak, też to widzę, ?
Wrzuca ubrania a tam głos z pojemnika: "lepszych nie masz?" :D
Spróbuj jeszcze raz może będzie pełny.
Zrozumiałam, że twoja siostra w wieku 10 lat, zapytała się ciebie o ciuchy.
Może lepiej pisz: Gdy miałam 10 lat... Nie będzie nieporozumień
nie rozumiem, dlaczego Cię minusują. Masz rację, ludzie robią bardzo często błędy w użyciu imiesłowów. Podstawowy błąd logiczny. W niektórych przypadkach da się jeszcze zrozumieć, co autor miał na myśli - tutaj każdy zrozumie, że to siostra miała 10 lat. A raczej nie to miała autorka na myśli.