Po kilku latach tułaczki po świecie wróciłam do własnego mieszkania w rodzinnym mieście. I przeraziła mnie ilość meneli i Sebixów na osiedlu. Minimum raz w tygodniu dzwonię na policję (najczęściej w sobotę w nocy), bo jakieś bójki, bo wrzaski. Zawsze słyszę, że zgłoszenie już było, patrol już jedzie... a jeszcze ani razu nie dojechał. Menele po kilku razach przestali reagować na prośby i groźby.
Znalazłam dzisiaj przy sprzątaniu starego smartfona. Zamontuję sobie na parapecie 'osiedlowy monitoring' i będę co ciekawsze fragmenty wysyłać do mundurowych. Nie wiem co innego mogę zrobić.
Dodaj anonimowe wyznanie
Zgłoś to, że nie przyjechsli.
Na to zgłoszenie też nie przyjadą.
A może wiadomość do prasy? Zgłoszenie, że policja nie reaguje to dla prasy świetny temat.
Ale to się zgłasza wyżej do komendanta powiatowego bodajże ;) Na pewno do jakiejs wyższej jednostki, nie chce mi się googlować ;)
amyy, skargę sklada się wtedy do Komendy Wojewódzkiej Policji :)
Nie pierwszy, nie ostatni przypadek, który policja zleje. U mnie robią to samo. Po nocach się drą, biją, leją, wydzierają, śpiewają, robią rozróby itd. - policja przyjechała tylko raz i ich przegoniła, ale sytuacje ciągle się powtarzają. A noc jak nieprzespana, tak nie przespana
To zamknij okno jak tak bardzo przeszkadza, a nikt z tym nic nie robi
Zamknięcie okna nic nie daje ;)
Nie wiem czy to pomoże, ale nie zaszkodzi. U mnie na osiedlu jest to samo, wrzaski, krzyki, alkohol i małolaty, których rodzice mają w dupie, bo nie wyobrażam sobie pozwalać gówniarzowi na całonocne wypady z domu. U nas jednak w bloku mieszka małżeństwo policjantów ( już nie w czynnej służbie) i sąsiadka zawsze dzwoni po policję ale przez numer 112. Podobno wtedy gdzieś się to rejestruje w systemie i centrala wie o zgłoszeniu a policjanci muszą zdać raport. I faktycznie przyjeżdżają.
Po co komu policja? Powinna zapanować anarchia, byłoby łatwiej.
kup kamere szpiegowską ;)
A próbowałaś z nimi po prostu pogadać tak po ludzku? Sebix i menel też człowiek, mogłabyś się zdziwić ich reakcją, gdybyś zamiast szczuć ich policją pogadała z nimi na zasadzie "jak równy z równym".
Wiem, bo sama przetestowałam ;)
Uuuu, jaka agresja.
A czytałaś/łeś to co ja napisałam? "... pogadała z nimi na zasadzie "jak równy z równym". " Są różne rodzaje rozmów, można poprosić z wyższością, złością albo pogadać od tak - po ludzku i wyjaśnić w czym rzecz.
Sprzedaj mieszkanie i kup w normalnej okolicy.
Witaj w Polsce :)
Jaka konfitura 😂
A ciebie takie akcje pod oknem by nie zdenerwował? Tym bardziej że policja nie reaguje ;)
Nawet taki monitoring nie przebije tych wszystkich osiedlowych grażynek,które pilnują porządku na osiedlu😉