#exxLs
W liceum chodziłam do klasy z pewnym chłopakiem. Prostak i debil, tak najlepiej można było go opisać. Każdej dziewczynie jakoś dokuczał, rozpuszczał plotki lub po prostu był chamski. Szczególnie dla mnie (pewnie ze względu na moją inną orientację).
Nadszedł wyczekiwany czas matur. Egzamin z matematyki. Miałam to szczęście, że z tym przedmiotem nigdy nie miałam problemu, a moja grupa, z którą pisałam egzamin miała szczęście, że jestem z nimi. Jedną z tych osób był właśnie szanowny buc. Jako dziewczę o dobrym serduszku starałam się dać ściągę osobom, które naprawdę z matematyki były słabe. Więc po sprawdzeniu odpowiedzi i pod nieuwagę komisji puściłam kilka karteczek po klasie.
Nie spodziewałam się tylko tak wielkiej żeńskiej solidarności. Po egzaminie dowiedziałam się, że każda dziewczyna siedząca dookoła buca miała ściągę, ale ponieważ każdej z nich sprawił on przykrość, żadna z nich mu jej nie podała.
Efekt? Cała grupa zdała. Z wyjątkiem buca. Zabrakło mu 1%.
I dobrze mu tak
Właśnie.
Zasłużył sobie
To kiedy była ta matura? O.o Można dostać pół punktu na matmie?
Jeżeli ściągi latały po KLASIE to dawno. Teraz siedzi się w takich wielkich odstępach, że nie ma opcji dać komuś ściągnę.. W ogóle ściągać na maturze? Trzeba być skrajnym debilem..
Ja pisałam matury w tym roku, w klasie właśnie :p i odstępy między ławkami były identyczne jak na lekcjach :)
Ja kończyłam liceum zaocznie i też pisałam maturę w klasie. Było to 2 lata temu, więc całkiem niedawno. ;)
Moze jej się pomyliło i chodziło o 1 punkt? :D
Tylko że na maturze nie da się zdobyć 29% (chyba że kiedyś można było to zwracam honor)
To się nazywa solidarność jajników na wysokim poziomie! 💪👌👍
I dobrze mu tak
Trochę żart. .. ściągać na maturze
Dobrze mu tak !
Moja nauczycielka z biologii powiedziała nam, że ściągała na maturze z matmy, także można? Można 😂😂
Nienawidzę takich osób które myślą ,że mogą wszystko i wszystko trzeba im dawac mimo tego jacy oni są dla nas. ;/
Niestety znam taką osobę...
Miałam taką koleżankę w podstawówce, kiedy byłam naprawdę mało asertywnym dzieciakiem. Dawałam jej ściągać wszystkie zadania domowe z historii, a pani zadawała je na każdej lekcji. Pewnego dnia okazało się, że ów "koleżanka" obgaduje mnie z innymi dzieciakami i wyśmiewa. Odmówiłam jej zadania domowego przy okazji wypominając, że nie obgaduje się kogoś kto jest dla ciebie miły :P Tak nauczyłam się mówić "nie", więc mimo wszystko sytuacja wyszła mi na dobre.
Marcia ÓW KOLEŻANKA? lekcje polskiego omijałaś chyba szerokim łukiem. następnym razem nie używaj słów, których nie rozumiesz i nie potrafisz odmienić...
A Ty pójdź na lekcję kultury i oducz się być grammar nazi, każdemu może się pomylić.
Zwłaszcza, że sam robisz błędy i to widoczne.
Łokieć - pięta, nie ma klienta, frajer wyjaśniony.
Gitara siema!
Gitara, siema 😂
Czy tylko ja uważam, że ściąganie jest żenujące i mija się z celem?
Tak. Po co mam się uczyć czegoś z czym nie wiążę przyszłości?
@CieplyKocyk, no właśnie, po co ktoś ma się uczyć matematyki, jeśli nie wiąże z nią przyszłości?! Oh wait... Jest obowiązkowa na maturze. Tak jakby.
@malinyjesiepodeszczu ściągać z matmy? 😃 Matematykę rozumiesz lub nie. A tak w ogóle to przedmiot, który przyda się w życiu, ale np. historia to nie za bardzo..
CieplyKocyk historia nie przydaje się w życiu?! Ale bzdura! I potem ludzie popełniają w kółko te same błędy przy głosowaniach, nie znają własnego kraju itp. A matematyka gdzie mi się przyda jeżeli nie wiążę z nią przyszłości? Każdy ma kalkulator w telefonie, to nawet nie trzeba tabliczki mnożenia umieć. Jeżeli człowiek chce sobie obliczyć oprocentowanie w banku, to raczej zrobi to na spokojnie w domu, bo banku nie wybiera się hop siup. Generalnie to wszystko to są zagadnienia, które się wynosi ze szkoły bez potrzeby pisania matury. Wg mnie polski i angielski powinny być obowiązkowe, ponieważ oba języki są używane na co dzień (przez jednych bardziej przez innych mniej). I z niczego więcej obowiązkowej matury robić nie trzeba. Na prawdę.
@Blacksmith historia nie przyda sie w życiu codziennym. A głosowanie to nie historia tylko WOS. Poza tym każdy z czym innym wiąże swoją przyszłość, ja z matematyką a ty z historią.