#f3flR

O tym, jak zostałam dziwką...

Piękny kwietniowy wieczór, przyjechało kilkoro znajomych mojego narzeczonego. Jak nierzadko bywa w miłym towarzystwie, poszła flaszeczka na stół. Impreza zaczęła się rozkręcać, każdemu już zdrowo szumi w głowie, co drugiej osobie zebrało się na szczere wyznania - historie z dzieciństwa, z wczesnej młodości, problemy w związkach, tego typu sprawy. Akcja zaczyna się w momencie, gdy jeden z kolegów napomknął o wakacjach 2 lata temu. Rozpoczęły się opowiadania o hektolitrach wypitego alkoholu, spotkanych "koleżankach", imprezach. W tym momencie dołączyły do nas dwie dziewczyny, które również uczestniczyły w wypadzie nad morze i wtedy poleciała fala hejtu na jedną z nich. Sprawa dotyczyła jej rzekomego spania z obcymi, dopiero co poznanymi facetami w jednym namiocie.

I w tej właśnie chwili mojemu narzeczonemu przypomniało się, że lat kilka temu, zanim się poznaliśmy, wyjechałam na studiach z kolegami na mały wypad. Od razu stwierdził, że ja też się pewnie zachowywałam tak jak tamta dziewczyna (która nie wiadomo co faktycznie tam robiła). Powinnam się wstydzić swojego zachowania i go za to przepraszać. Temat wałkowany nie pierwszy raz, jak cała moja "przeszłość", która ogranicza się do jednego wypadu i jednego chłopaka przed nim. Jak prawdziwa dziwka poczułam się, gdy poprosił mnie o zrobienie mu loda. OK, nie ma dla mnie z tym problemu, ale tym razem odmówiłam, bo zwyczajnie nie miałam na to ochoty, a on był już nieźle pijany i nie byłaby to żadna przyjemność. Wtedy właśnie dowiedziałam się jaka jestem niewdzięczna, nie szanuję go i jaki jest "gorszy" od mojego byłego, bo jemu pewnie na zawołanie robiłam. Wpadł w nerwy, wykrzyczał jeszcze parę razy jak go źle traktuję i poszedł obrażony spać. To już tydzień jak się do mnie nie odzywa, co z tego, że za parę miesięcy mamy wziąć ślub.
MojeZycieMojPrzypal Odpowiedz

Nie bierz z nim tego ślubu, takie akcje będą się powtarzać. Miałam podobną sytuację.

estate22

Znając życie i tak ślub weźmie, a później i rozwód

krolprzypalow

Niech weźmie ślub, ale ograniczy mu alkohol. To, że komuś odwala po alko nie znaczy, że jest złym czlowiekiem.

Smietanka

@krolprzypalow, gdyby odwalało mu tylko po alko to na nastepny dzien by się odezwał i przeprosił. Wątpię, że przez tydzień chodzi nawalony żeby tłumaczyć jego zachowanie alkoholem.

pokiereszowany Odpowiedz

Kopnij go w dupę póki czas i jesteś młoda , będzie tylko gorzej...

BialaBora Odpowiedz

I tak oto mozna sobie zycie zmarnowac...

LadyPanda Odpowiedz

Nie wychodz za niego, zniszczysz sobie życie...

KillEmWithKindness Odpowiedz

Jaki ślub?! Dziewczyno, uciekaj jak najdalej póki możesz! Będzie tylko gorzej, gwarantuje

Yuuhi Odpowiedz

Naprawdę chcesz brać ślub z kimś takim? Serio?

SiarczystyMroz Odpowiedz

Wyjdź za niego, widać że Cię kocha <3

Dobra podpuszczam Cię, rzuć gnoja :D

Luuuuuuzik Odpowiedz

Dziewczyno zerwij z nim jak najszybciej! Moge sie zalozyc, ze bedzie coraz gorzej, niewiadomo czy cie nawet bic nie zacznie. Nie zaluj, ze juz zaproszenia wyslane, lokal wynajety itd Nie warto! Zniszczysz sobie z nim zycie, gwarantuje ci to.

rokiowca Odpowiedz

Mój ex też taki był. Dlatego zasadziłam mu kopa w tyłek.

Michalsol Odpowiedz

Olej gościa, ja mam zasadę ze oceniam ludzi jak z nimi sie napije, bo wtedy widać co w kinsiedzi, wystarczy dać iskrę i obserwować reakcje, a kto jaki jest po alkoholu taki jest i w życiu tylko sie powstrzymuje,
Ja należę do grupy która po alkocholu jest nieszkodliwa najlepiej przytulać i głaskać,

Morissette

*alkoholu ;)

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie