#fcw6K

Wczesne lata 90. Ja w IV lub V klasie. Ktoś ukradł mi pieniądze przeznaczone na komitet rodzicielski lub coś w tym rodzaju - wychowawczyni miała zbierać.

Kilka dni później moja mama na wywiadówce mówi do mojej wychowawczyni, że chyba nie za dobrze dzieje się w szkole, bo ktoś mnie okradł. Odpowiedź nauczycielki? To moja wina, bo miałam w szkole pieniądze.

Złodzieja nie wykryto i nie ukarano, bo go nawet nie szukano.
Narke3 Odpowiedz

Kazali wam przynieść pieniądze, ale nie powinniście ich mieć przy sobie żeby was nie okradli? :D

LamaGod

Dopiero dzięki Tobie anonimowi zrozumieli brak sensu tego stwierdzenia. Dziękujemy, co byśmy bez Ciebie zrobili.

Rafika Odpowiedz

Nauczyciel roku.

SzeptWiatru

Naprawdę nie rozumiem, po co ludzie zostają nauczycielami, gdy brak im empatii i nie pasują do tej roli po prostu

TickingNoise

To nie kwestia empatii, a logicznego myślenia.
Może dziecko, które ukradło było synem/córką nauczycielki i nie chciała, żeby się wydało?

AnonimowaGrazynka Odpowiedz

Nauczycielka myślała trochę jak Deynn XD

Zaklina1887

Zmieniała się diametralnie nie tylko z wyglądu, ale jedno jest pewne, nie zmieniła się od tamtej pory ❤️ XD

anonimowiecyyy Odpowiedz

-_- debile wszędzie debile -_-

Mall Odpowiedz

U mnie w szkole też tak było ... Nie mamy nosić dużej kasy ale mamy płacić duże kwoty (składki na wycieczki, komitet itp)

Rabarbareg Odpowiedz

U mnie w szkole też by za bardzo się tym nie zainteresowali. Nie ma tam kamer, ewentualnie mogliby zapytać się nauczycieli na dyżurach albo klasy, czy przypadkiem czegoś nie zauważyła, a jeśli nikt nic by nie wiedział - możesz się ze zgubą pożegnać. Poza tym, od początku roku szkolnego mówili nam, że pieniądze, telefony i inne drogie rzeczy przynosimy do szkoły na własną odpowiedzialność.

anonimowawisienka Odpowiedz

Mój brat miał identyczną sytuację jakieś 2tygodbie temu...

anonimowawisienka

No dobra. Podobną.
Pieniądze były ma wycieczkę.
Okradli go podczas wf(gdzie szatnia teoretycznie była zamknięta przez nauczyciela. W praktyce im się nigdy nie chce...).
Po tym jak mama im wgarnela że nic nie pilnują w tej szkole(np: raz w gim w szatni pobili mi kolegę za to że chodził z rok starszą dziewczyną... Chłopak miał wybite zęby a oni nic...) Ci zaczęli zwalać winę na siebie nawzajem...
Kilka dni później zaczęli rozpowiadac w szkole że pieniądze się znalazły...
A po prostu się złożyli iboddali pieniądze z rady szkoły czy coś...

Porażka... Jakiś głupi gimbus jest bezkarny bo nie potrafi swoich obowiązków wypełnić kadra...

ChristopheGiacometti Odpowiedz

a co na to mama?

Dodaj anonimowe wyznanie