#g3VYq

Mój pradziadek to typowy śmieszek, żarty i śmieszne historie z okresu swojego życia opowiadał cały czas. Urodził się w 1921 roku, kawał czasu temu. Zaraz stuknęła by mu setka, ale... No właśnie.

Zmarł kilka dni po nowym roku, ale do czego zmierzam: pradziadek nigdy nie wspomniał o latach '39 - '45 a na wszelkie pytania odpowiadał "nie wiem, przerzucałem gnój na wsi". Na święta zjechała się cala rodzina, mój brat, który ma 23 lata poszedł niedawno do wojska, na święta razem z wujkiem i ojcem żartowali, że będzie on zabijał "kozojebców" w Syri, nie ukrywał że chciałby pojechać na misje itd. Wtedy pradziadek z uśmiechem na twarzy poprosił go, aby ubrał mundur i się w nim pokazał. 

Minęło 10 minut wchodzi brat w mundurze wszyscy się cieszą, mówią że bardzo przystojny w mundurze jest, robią sobie z nim zdjęcia, tylko nie pradziadek. Kiedy wszyscy wrócili do stołu, brat zapytał pradziadka co myśli o mundurze, i czy mu się podoba. Pradziadek z uśmiechem powiedział, że wygląda pięknie, lecz uśmiech szybko zamienił się we łzy, dodał też, że Alek i Henryk również wyglądali wybornie w mundurach dopóki rosyjskie kule nie rozerwały im klatek piersiowych, a ich wnętrzności nie pokryły ziemi, okopu i munduru. Wszyscy zamilkli, nikt nie wiedział co powiedzieć. Pradziadek przeprosił i poszedł do swojego pokoju, zamknął się w środku i nikomu nie otwierał.

Jak wspomniałem na początku, zmarł kilka dni po nowym roku. Żałuję że nie mogłem się dowiedzieć gdzie służył, komu podlegał i do kiedy, zabrał tą tajemnice do grobu... A może to i lepiej.
ZimnaFrytka Odpowiedz

Myślę, że znalazłyby się jakiś archiwa, gdzie byś się dowiedział. Jest też dużo grup zapalonych historyków, tam też możesz podpytać.

WkladamSobiePilota

Jest Książka w której wiele nazwisk wypisali razem z pseudonimami itp. Jak przypomnę sobie jak się nazywała to podrzucę tutaj. Mój dziadek nie mówiąc i nie ogarniając juz zbyt wiele, zapytany o wojnę miał łzy w oczach. Od zawsze nie chciał nic mówić z wymówka ze o tym sie nie mowi.

Luuuuuuzik

ZimnaFrytka Skoro dziadek autora nie opowiadał o czasach z II wojny światowej, to znaczy że nie chciał żeby ktokolwiek o tym wiedział. Jak dla mnie rozkopywanie takich informacji, jest trochę nieetyczne. Miał prawo nikomu o tym nie mówić i ma prawo, żeby nikt nie próbował rozgrzebać jego sekretów.

GoMiNam Odpowiedz

Smutne, ale osoby, które przeżyły Drugą Wojnę Światową dzielą się w dużej mierze na dwie grupy: tych, co chcą o tym mówić, chcą to przekazać dalej oraz na tych, co nie chcą tego wspominać i ucinają każdą rozmowę. No może tacy, co mówią tylko o części wydarzeń (to wychodzą trzy grupy).

Można szukać tak jak pisze @ZimnaFrytka. Warto znać takie historie, bo ile ludzi nie wie, co się stało z ich bliskimi. I nawet po latach nie są w stanie ich znaleźć - żywych / martwych / jakakolwiek wzmianka.

Można by rzec, że ja miałam to szczęście, że dokładnie znam losy swojego Dziadka od momentu wybuchu wojny. Co robił, co przeszedł, gdzie był, kogo spotkał, z kim miał styczność. Wszystko. Ale są rzeczy, których bym wolała nie wiedzieć, bo są zbyt intymne, zbyt prywatne, zbyt delikatne dla mojego Dziadka. Dziadek chętnie o tym opowiadał, zawsze powtarzał, że wierzy w nowe pokolenia, wszystko, co mógł oddał młodzieży ze szkół. I nie mam o to pretensji, bo zarówno ta młodzież była zachwycona za każdym razem, jak bardzo eleganccy Panowie przychodzą i opowiadają, a także mój Dziadek i jego koledzy byli w tamtych chwilach szczęśliwi, gdy się dzielili wspomnieniami z tamtego okresu.

MissStonem

Zazdroszczę, że wiesz aż tyle. Mój pradziadek często opowiadał mi różne historie ze swojej młodości, ale głównie były to ciekawe anegdotki, dostosowane do wrażliwego ucha dziecka z podstawówki/początku gimnazjum, a takim wtedy byłam. Czasem tylko wymsknęło mu się coś więcej... A mi zawsze wydawało się, że pradziadek ma jeszcze dużo czasu, żeby wszystko mi opowiedzieć. No, większość tych jego anegdotek pamiętam nadal słowo w słowo :) i znalazłam też kiedyś kilka stron z jego zapiskami, ogólne informacje o jego działaniu w AK, trochę historii, trochę pseudonimów, ale dużo tego nie ma niestety...

NoweAnonimoweKonto

Ano właśnie, te dwie grupy. Jeden z moich Dziadków wojnę wspomina raczej dobrze, dużo mi opowiadał, natomiast drugi Dziadek i Babcia (małżeństwo) już bardzo mało, bardzo rzadko - nigdy nie naciskałem, bo za każdym razem widziałem, że nie są chętni do rozmowy o tym... Rodzina Babci przeszła przez obóz, a Dziadek z rodzeństwem mieszkali w mały miasteczku, gdzie spokojniej było...

CoWyBierzecie

Moja babcia od zawsze wspominała wojnę, z wiekiem dopiero zaczełam rozumieć o czym opowiada. Każda historie słyszałam już milion razy ale każdy następny słucham tak samo chętnie. Okropne rzeczy wtedy się działy, okropne...

bezowysweter Odpowiedz

Czy tylko mnie się nasunęło, że Dziadek był porządnym człowiekiem w tej rodzinie w porównaniu do ojca, brata i wujka, którzy używając słowa „kozojebców” pokazali swój jakże „wysoki” poziom? 🙄 Aż przykro na to słowo patrzeć, na „Syri” też

Lalaith123 Odpowiedz

Jest strona gdzie jak wpiszesz imię i nazwisko danego żołnierza to ci się wyświetlą informacje o nim gdzie służył itd. Wiem,bo kiedyś z sentymentu wpisałam w Google dane mojego dziadka i mi wyskoczyły.

CzarnaMarchewka Odpowiedz

Do tej pory tak jest , dziadkowie nie mówią jak było na wojnie, to nie bajeczki na dobranoc by móc zaspokoić waszą ciekawość. Żołnierze nie mówią jak jest na misjach, szczególności swoim żoną i dziecia. Tak jest- uszanujcie i nie wypytujcie !

Nnnno Odpowiedz

Możesz szukać na stronie internetowej Wojskowego Biura Historycznego - jest baza danych. Jeśli tam nie znajdziesz to zadzwoń do nich jak zacząć poszukiwania, może nakierują Cię i albo będziesz szukał u nich osobiście w pracowni, albo napisz listownie prośbę o kwerendę. Wszystko zależy co się wydarzyło, np. obozy koncentracyjne tez maja swoje archiwa.
Osobiście chciałabym chyba wiedzieć, aby zrozumieć i oddać mu cześć...
Powodzenia!

JoseLuisDiez Odpowiedz

Mój dziadek bardzo chętnie opowiadał o czasach wojny. Tak się złożyło, że walczył o miasto, w którym później mieszkał i przy okazji kolejnych rocznic był często zapraszany do szkół by opowiadać o walkach. Jego opowieści są wręcz niesamowite, szkoda że dziadek zmarł jak miałem kilka lat i większość tych historii znam z przekazów rodziców. Dziadek służył najpierw w armii czerwonej (wcielony do wojska siłą), później w LWP, a że interesuje się historią to zawsze chciałem zweryfikować szlak bojowy dziadka. I tu jest problem - jak ktoś nie jest zawodowym historykiem, pracownikiem ipn, czy jakiejś uczelni to dostęp do rosyjskich archiwów jest praktycznie niemożliwy.

Lajt Odpowiedz

Są 2 teorie gdzie twój dziade służył
Pierwsza to jest taka że w 1939 lipcy/sierpniu został zmobilizowany do jednostek na terenie wschodniej polski (KOP) lub służył w podziemniu i był żołnierzem wyklętym którzy walczyli z komunizmem ale jeśli mówił o okopie to sądze że ta pierwsza teoria jest prawdziwa gdyż znajdował się w okopie a żołnierze wyklęci rzadko budowali okopy

arizona41

Albo w wehrmachcie.
I to by tłumaczyło niechęć dziadka do opowiadania o czasach wojny.

Kalina Odpowiedz

Szukaj w jakiś archiwach informacji

DarkPsychopathII Odpowiedz

A ja uważam, że takie zniechęcenie ludzi do wojny jest złe. Przykro mi kiedy ludzie żyjący w przedwojennej Polsce mówią, że dobrze jest tak jak jest, nie szkoda im Wilna i Lwowa, że wojna to zło, za komuny było dobrze itp. 45 lat czerwonej propagandy ich zniszczyło, niestety to pokolenie jest stracone.... Wojna to wojna, jeden lubi, drugi nie. Ale ktoś musi walczyć. Jeśli nie wyślemy wojsk do Syrii czy Iraku to i tak będziemy walczyć, ale bliżej, na przedpolach islamskiego Paryża czy Berlina. Gdyby w latach 30 Hitlerowi i niemcom skopano d*pska zanim było za późno nic by się nie stało. W 1936 Hitler demilitaryzuje Nadrenię i łamie postanowienia o poborze do armii... Francuzi i Brytyjczycy atakują, Polacy też. 100 tys. Niemców nie pokona 2/3 mln francuskich żołnierzy, brytyjskiego korpusu i polaków. Miliony ludzi nie musiało ginąć w czasie wojny, alianci są winni naszych strat, bo nas porzucili, można też było iść z Hitlerem, wtedy bylibyśmy zwycięzcami, stracilibysmy Gdańsk, ale zyskali ziemie na wschodzie. Tak samo jest dzisiaj. Miliony europejczyków zginą przez tych zdrajców z unii. Pamiętajcie, że dobra wojna to taka, która nie toczy się na twoim terytorium. Każdy strateg to wie, ale nami rządzą zdrajcy. Za kolejne 80/100 lat będą te same opowieści jak była wojna z islamem w Europie. Oby tylko miał kto opowiadać...

ToTaJedyna

Zgadzam się z Tobą!

Dodaj anonimowe wyznanie