Skręciłam nogę wychodząc z autobusu, nawet się nie potknęłam, a tylko trochę źle stanęłam. Żeby było zabawniej, przechodziłam z tą kostką pół dnia - trochę bolało, ale uznałam, że "coś mi przeskoczyło". Dopiero jak miałam ważniejsze spotkanie, więc poszłam się przebrać i zmienić skarpetki na rajstopy zauważyłam, że mam opuchniętą kostkę i dopiero poczułam, że tak naprawdę to konkretnie boli.
Złamałam kostkę na urodzinach kolegi w Jump city, podczas przeskakiwania między trampolinami. Moja koleżanka w tym samym czasie obok mnie zrobiła podwójne salto ×-×
Oj tam, oj tam wstyd się przyznać... Jakbyś złamał w pustym i czystym pokoju to byłby przypał, ale tak, to nie ma się czego wstyyyydzić :>
Skręciłam kostkę, grając singla w siatkówce. Skakałam do bloku. Przeciwnik przebijał palcami. :/
Miałem szew na czole bo straciłem równowagę siedząc na toalecie😂
Ja złamałem kość w stopie chcąc przeskoczyć mojego śpiącego psa.
Skręciłam nogę wychodząc z autobusu, nawet się nie potknęłam, a tylko trochę źle stanęłam. Żeby było zabawniej, przechodziłam z tą kostką pół dnia - trochę bolało, ale uznałam, że "coś mi przeskoczyło". Dopiero jak miałam ważniejsze spotkanie, więc poszłam się przebrać i zmienić skarpetki na rajstopy zauważyłam, że mam opuchniętą kostkę i dopiero poczułam, że tak naprawdę to konkretnie boli.
Złamałam kostkę na urodzinach kolegi w Jump city, podczas przeskakiwania między trampolinami. Moja koleżanka w tym samym czasie obok mnie zrobiła podwójne salto ×-×
Złamałam nogę po lekkim przywaleniu w ramę łóżka i stosuję te samą "wymówkę" :')