Od kiedy pamiętam, zawsze pałały do mnie sympatią wszystkie stworzonka, przede wszystkim psiaki. Parę dni temu wracałam ze sklepu ze starszym o 6 lat bratem, gdy podleciał do mnie jamnik, a za nim kolejny pies. Pogłaskłam je i poszliśmy dalej.
Zaczęłam rozmowę z bratem na temat psów. Zastanawiałam się, dlaczego tak do mnie lgną, gdy nagle brat wypalił: "Szły do ciebie, bo jak byłaś mała to tata ci wieszał pęto kiełbasy na szyi, żebyś miała towarzystwo". Kochany jak zawsze :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Kocham Twojego brata haha! Mistrz ??
Hahahaha. Mistrzunio ?
Moi mi mówili tak samo...
Myslalam ze powie "ciagnie swoj do swego" ?
A wieszał? :D
Haha dobry jest! :D
Lepiej kiełbasę niż homonto. ;-)
Rodzeństwo... zawsze "delikatnie" nas oświeci... ;-)